W weekend estońskie służby graniczne odmówiły wjazdu kilkudziesięciu obcokrajowcom z Rosji. Zdaniem Estończyków część z nich została specjalnie wysłana na granicę przez Rosjan.
Estończycy podali, że w weekend przez przejście graniczne w miejscowości Narwa próbowało przedostać się około 70 osób, które nie miały prawa wjazdu na teren Unii Europejskiej. Lokalne władze uważają, że za niektórymi próbami przedostania się przez granicę stoją rosyjskie władze.
"W sumie Federacja Rosyjska celowo i w sposób zorganizowany wysłała na nasza granicę 34 takie osoby. Są one wykorzystywane przez Rosjan, a w przypadku eskalacji sytuacji, działanie przejścia granicznego może zostać zakłócone" - napisano w komunikacie. Oprócz migrantów z Bliskiego Wschodu Estończycy nie wpuścili też obywateli Mołdawii, Rosji, Ukrainy, Izraela, Armenii i Serbii. Tłumaczą, że najczęstszą przyczyną odmowy wjazdu był brak odpowiednich dokumentów lub złożenie niejasnych oświadczeń co do celu podróży. Po sprawdzeniu niektórych osób ustalono też, że mogą one stanowić zagrożenie między innymi dla porządku publicznego lub bezpieczeństwa kraju.
Od połowy listopada przejście w położonej na północnym-wschodzie Estonii Narwie działa w trybie wzmożonego rygoru. Na moście granicznym dyżury pełnią dodatkowi funkcjonariusze, którzy monitorują strefę dla pieszych oraz sprawdzają wszystkie pojazdy zbliżające się do punktu kontroli.
"W sumie Federacja Rosyjska celowo i w sposób zorganizowany wysłała na nasza granicę 34 takie osoby. Są one wykorzystywane przez Rosjan, a w przypadku eskalacji sytuacji, działanie przejścia granicznego może zostać zakłócone" - napisano w komunikacie. Oprócz migrantów z Bliskiego Wschodu Estończycy nie wpuścili też obywateli Mołdawii, Rosji, Ukrainy, Izraela, Armenii i Serbii. Tłumaczą, że najczęstszą przyczyną odmowy wjazdu był brak odpowiednich dokumentów lub złożenie niejasnych oświadczeń co do celu podróży. Po sprawdzeniu niektórych osób ustalono też, że mogą one stanowić zagrożenie między innymi dla porządku publicznego lub bezpieczeństwa kraju.
Od połowy listopada przejście w położonej na północnym-wschodzie Estonii Narwie działa w trybie wzmożonego rygoru. Na moście granicznym dyżury pełnią dodatkowi funkcjonariusze, którzy monitorują strefę dla pieszych oraz sprawdzają wszystkie pojazdy zbliżające się do punktu kontroli.

Radio Szczecin