Brytyjskie służby ostrzegają, że wraz z eskalacją napięcia na Bliskim Wschodzie rośnie ryzyko ataków hakerskich, za którymi może stać Iran.
Chodzi o działania wymierzone w instytucje państwowe, firmy strategiczne i osoby zajmujące się sprawami bezpieczeństwa.
Eksperci z brytyjskiej służby wywiadu elektronicznego twierdzą, że pierwszym celem irańskich hakerów mogą być firmy energetyczne, sektor obronny i instytucje państwowe. Ich zdaniem konflikt nie ogranicza się do działań militarnych - internet staje się kolejnym polem walki.
Służby podkreślają, że Brytyjczycy muszą mieć się na baczności, bo atak nie musi oznaczać wyłączenia prądu w całym kraju. Częściej zaczyna się od włamania do poczty elektronicznej, kradzieży dokumentów albo zablokowania strony internetowej urzędu.
Brytyjskie Narodowe Centrum Cyberbezpieczeństwa zwraca uwagę, że na ataki w sieci szczególnie narażone są organizacje, które mają biura, pracowników lub partnerów w krajach Zatoki Perskiej. Rząd w Londynie zapewnia, że brytyjska infrastruktura krytyczna jest pod stałą ochroną.
Eksperci z brytyjskiej służby wywiadu elektronicznego twierdzą, że pierwszym celem irańskich hakerów mogą być firmy energetyczne, sektor obronny i instytucje państwowe. Ich zdaniem konflikt nie ogranicza się do działań militarnych - internet staje się kolejnym polem walki.
Służby podkreślają, że Brytyjczycy muszą mieć się na baczności, bo atak nie musi oznaczać wyłączenia prądu w całym kraju. Częściej zaczyna się od włamania do poczty elektronicznej, kradzieży dokumentów albo zablokowania strony internetowej urzędu.
Brytyjskie Narodowe Centrum Cyberbezpieczeństwa zwraca uwagę, że na ataki w sieci szczególnie narażone są organizacje, które mają biura, pracowników lub partnerów w krajach Zatoki Perskiej. Rząd w Londynie zapewnia, że brytyjska infrastruktura krytyczna jest pod stałą ochroną.
Edycja tekstu: Kacper Narodzonek

Radio Szczecin