Flota rządowych samolotów gotowa do działania, ale nie ma decyzji o masowej ewakuacji Polaków z regionu objętego działaniami wojennymi.
Rozpoczynając posiedzenie zespołu koordynującego sytuację w regionie Zatoki Perskiej premier Donald Tusk podkreślił, że ewakuowanie tysięcy rodaków z Półwyspu Arabskiego to skomplikowana operacja, która musi być wielotorowo koordynowana.
- W samych Emiratach jest 400 tysięcy obywateli Unii Europejskiej. Ponad 10 tysięcy amerykańskich obywateli czeka w miejscach zagrożonych na możliwość ewakuacji. Warto pamiętać, jak wielkim zadaniem jest precyzyjna koordynacja z innymi państwami i ze służbami lotnisk w regionie. Ci, którzy tam czekają na pomoc w ewakuacji, chciałbym, żeby wiedzieli, że ta zwłoka nie wynika w żadnym wypadku ze słabego tempa pracy tego zespołu, tylko bardzo często z obiektywnych możliwości - dodał Tusk.
Według informacji przekazanych przez ministerstwo spraw zagranicznych w najbliższych dniach ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich wyleci około stu samolotów do Europy. Polskie władze prowadzą negocjacje, aby jak najwięcej rejsów odbyło się do Warszawy.
Autorka edycji: Joanna Chajdas
- W samych Emiratach jest 400 tysięcy obywateli Unii Europejskiej. Ponad 10 tysięcy amerykańskich obywateli czeka w miejscach zagrożonych na możliwość ewakuacji. Warto pamiętać, jak wielkim zadaniem jest precyzyjna koordynacja z innymi państwami i ze służbami lotnisk w regionie. Ci, którzy tam czekają na pomoc w ewakuacji, chciałbym, żeby wiedzieli, że ta zwłoka nie wynika w żadnym wypadku ze słabego tempa pracy tego zespołu, tylko bardzo często z obiektywnych możliwości - dodał Tusk.
Według informacji przekazanych przez ministerstwo spraw zagranicznych w najbliższych dniach ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich wyleci około stu samolotów do Europy. Polskie władze prowadzą negocjacje, aby jak najwięcej rejsów odbyło się do Warszawy.
Autorka edycji: Joanna Chajdas

Radio Szczecin