Jest ostateczna zgoda w Unii Europejskiej na przedłużenie sankcji indywidualnych na Rosję o kolejne pół roku, czyli do połowy września. Po 16-tej zakończyła się procedura pisemna zatwierdzająca wcześniejszą decyzję.
Żaden kraj nie zgłosił zastrzeżeń, więc restrykcje zostały przedłużone. Termin na podjęcie decyzji upływał 14.03 o północy.
Decyzja zapadła tak późno, bo Węgry i Słowacja blokowały przedłużenie sankcji, najpierw domagając się usunięcia z listy kilku rosyjskich oligarchów, bliskich współpracowników Putina. Sprzeciw pozostałych 25 państw był jednak zdecydowany i ostatecznie Budapeszt i Bratysława ustąpiły.
Gdyby nie było porozumienia, to z trudem tworzona czarna lista z zakazem wjazdu do Unii i zablokowanymi aktywami oraz majątkami w Europie straciłaby ważność. A to oznaczałoby, że 2700 osób, firm, organizacji i instytucji uzyskałoby z dnia na dzień dostęp do swoich aktywów i majątków w Europie.
Czarną listę otwiera Władimir Putin, są na niej m.in. rosyjscy ministrowie, gubernatorzy, oligarchowie, wojskowie oraz ci, którzy są odpowiedzialni za porwania ukraińskich dzieci i przymusowe rusyfikacje.
Decyzja zapadła tak późno, bo Węgry i Słowacja blokowały przedłużenie sankcji, najpierw domagając się usunięcia z listy kilku rosyjskich oligarchów, bliskich współpracowników Putina. Sprzeciw pozostałych 25 państw był jednak zdecydowany i ostatecznie Budapeszt i Bratysława ustąpiły.
Gdyby nie było porozumienia, to z trudem tworzona czarna lista z zakazem wjazdu do Unii i zablokowanymi aktywami oraz majątkami w Europie straciłaby ważność. A to oznaczałoby, że 2700 osób, firm, organizacji i instytucji uzyskałoby z dnia na dzień dostęp do swoich aktywów i majątków w Europie.
Czarną listę otwiera Władimir Putin, są na niej m.in. rosyjscy ministrowie, gubernatorzy, oligarchowie, wojskowie oraz ci, którzy są odpowiedzialni za porwania ukraińskich dzieci i przymusowe rusyfikacje.
Edycja tekstu: Natalia Chodań

Radio Szczecin