Kolejne kraje odrzucają amerykańskie żądania pomocy w Cieśninie Ormuz. Po Japonii "nie" powiedziała Australia. Kraje Europy na razie nie zadeklarowały, czy wyślą okręty do odblokowania Cieśniny Ormuz - o co apeluje prezydent USA.
Najbardziej stanowcze odpowiedzi na żądania Donalda Trumpa przyszły z Tokio i z Canberra. Japonia ogłosiła, że nie planuje teraz wysyłania okrętów eskortowych i bada tylko działania zgodne ze swoim prawem.
Australia powiedziała wprost, że nie wyśle okrętu do cieśniny Ormus. W Korei Południowej trwa przegląd amerykańskiej prośby, a w Europie nie ma decyzji o rozszerzeniu unijnej misji na cieśniny. Niemcy otwarcie podają w wątpliwość sens takiego kroku.
Prezydent USA Donald Trump mówił, że liczy na Chiny, Francję, Japonię, Koreę Południową i Wielką Brytanię. Chce wysłania okrętów przeciw irańskim dronom oraz minom ustawianym w cieśnienie Ormus. Trump ostrzega też, że Waszyngton "zapamięta tych, którzy odmawiają, a NATO czeka zła przyszłość, jeśli sojusznicy nie pomogą".
Po tym jak Stany Zjednoczone i Izrael zaatakowały reżim ajatollahów 28.02, Iran praktycznie zamknął cieśninę. Przez Ormuz płynie około 20 procent światowych dostaw ropy i skroplonego gazu. Wywołana przez USA wojna spowodowała gwałtowny wzrost cen ropy na świecie i kryzys na globalnym rynku paliwowym.
Australia powiedziała wprost, że nie wyśle okrętu do cieśniny Ormus. W Korei Południowej trwa przegląd amerykańskiej prośby, a w Europie nie ma decyzji o rozszerzeniu unijnej misji na cieśniny. Niemcy otwarcie podają w wątpliwość sens takiego kroku.
Prezydent USA Donald Trump mówił, że liczy na Chiny, Francję, Japonię, Koreę Południową i Wielką Brytanię. Chce wysłania okrętów przeciw irańskim dronom oraz minom ustawianym w cieśnienie Ormus. Trump ostrzega też, że Waszyngton "zapamięta tych, którzy odmawiają, a NATO czeka zła przyszłość, jeśli sojusznicy nie pomogą".
Po tym jak Stany Zjednoczone i Izrael zaatakowały reżim ajatollahów 28.02, Iran praktycznie zamknął cieśninę. Przez Ormuz płynie około 20 procent światowych dostaw ropy i skroplonego gazu. Wywołana przez USA wojna spowodowała gwałtowny wzrost cen ropy na świecie i kryzys na globalnym rynku paliwowym.
Edycja tekstu: Natalia Chodań

Radio Szczecin