Rząd szuka rozwiązania, by do budżetu MSWiA trafiło dodatkowo 9 miliardów złotych między innymi na wsparcie straży granicznej i policji. Zapewniał o tym w Polskim Radiu Białystok poseł KO Krzysztof Truskolaski.
Chodzi o pieniądze, które miały być z zawetowanego przez prezydenta unijnego programu pożyczek SAFE.
Poseł Truskolaski zaznaczył, że z powodu braku podpisu prezydenta pod ustawą o SAFE zablokowane są pieniądze m.in. na inwestycji na granicy.
- Na granicy z Białorusią realizujemy projekt antydronowy i te pieniądze miały posłużyć do tego, abyśmy właśnie te tarcze antydronowe stworzyli na całej długości granicy polsko-białoruskiej. Żeby żaden dron, który jest zagrożeniem ze strony Rosji, nie przeleciał ze strony Białorusi czy ze strony Rosji do Polski - mówił Truskolaski.
Poseł Truskolaski dodał, że programu SAFE miało skorzystać 431 podlaskich firm, które będą kooperantami firm bezpośrednio zaangażowanych w realizację zleceń na rzecz wojska.
- Mam nadzieję, że te wszystkie kontrakty zostaną zrealizowane. Niestety już wiemy, że z opóźnieniem. Pan prezydent, jeżeli by podpisał tą ustawę w połowie lutego, tak jak została ona przyjęta przez Sejm i Senat, to te pieniądze z Unii Europejskiej płynęłyby już teraz. Już teraz wpłynęłoby 15% zaliczek. W całej Polsce ponad 12 tysięcy firm mogłoby już korzystać z tych pieniędzy - wyjaśniał poseł KO.
Alternatywą dla ustawy o SAFE ma być program Polska Zbrojna, realizowany na podstawie uchwały Rady Ministrów.
Poseł Truskolaski zaznaczył, że z powodu braku podpisu prezydenta pod ustawą o SAFE zablokowane są pieniądze m.in. na inwestycji na granicy.
- Na granicy z Białorusią realizujemy projekt antydronowy i te pieniądze miały posłużyć do tego, abyśmy właśnie te tarcze antydronowe stworzyli na całej długości granicy polsko-białoruskiej. Żeby żaden dron, który jest zagrożeniem ze strony Rosji, nie przeleciał ze strony Białorusi czy ze strony Rosji do Polski - mówił Truskolaski.
Poseł Truskolaski dodał, że programu SAFE miało skorzystać 431 podlaskich firm, które będą kooperantami firm bezpośrednio zaangażowanych w realizację zleceń na rzecz wojska.
- Mam nadzieję, że te wszystkie kontrakty zostaną zrealizowane. Niestety już wiemy, że z opóźnieniem. Pan prezydent, jeżeli by podpisał tą ustawę w połowie lutego, tak jak została ona przyjęta przez Sejm i Senat, to te pieniądze z Unii Europejskiej płynęłyby już teraz. Już teraz wpłynęłoby 15% zaliczek. W całej Polsce ponad 12 tysięcy firm mogłoby już korzystać z tych pieniędzy - wyjaśniał poseł KO.
Alternatywą dla ustawy o SAFE ma być program Polska Zbrojna, realizowany na podstawie uchwały Rady Ministrów.
Edycja tekstu: Natalia Chodań

Radio Szczecin