W Moskwie od prawie dwóch tygodni źle działają internet i telefonia komórkowa. Coraz trudniejszy jest dostęp do Facebooka i Instagramu, a korzystanie z aplikacji VPN władze uznają za nielegalne.
Według niezależnego portalu Meduza, rosyjskie służby odcinają Rosjan również od popularnego komunikatora Telegram.
Rosyjskie służby najpierw w mniejszych miastach na Syberii i Dalekim Wschodzie, a od prawie dwóch tygodni w Moskwie, testują odcięcie Rosjan od światowego internetu. Jak podkreślają niezależni eksperci, działają jedynie strony i portale z tak zwanej kremlowskiej białej listy. Niezależni eksperci mówią, że Kreml Chce zmusić Rosjan do korzystania z rodzimej platformy internetowej Max, łączącej funkcję portalu, wyszukiwarki i komunikatora. Według portalu Meduza, Max jest kontrolowany przez służby bezpieczeństwa i nawet urzędnicy kupują drugi telefon, żeby mieć nową aplikację i nie narazić się Kremlowi, a jednocześnie chcą korzystać z blokowanych przez władzę szyfrowanych komunikatorów.
Edycja tekstu: Piotr Kołodziejski
Rosyjskie służby najpierw w mniejszych miastach na Syberii i Dalekim Wschodzie, a od prawie dwóch tygodni w Moskwie, testują odcięcie Rosjan od światowego internetu. Jak podkreślają niezależni eksperci, działają jedynie strony i portale z tak zwanej kremlowskiej białej listy. Niezależni eksperci mówią, że Kreml Chce zmusić Rosjan do korzystania z rodzimej platformy internetowej Max, łączącej funkcję portalu, wyszukiwarki i komunikatora. Według portalu Meduza, Max jest kontrolowany przez służby bezpieczeństwa i nawet urzędnicy kupują drugi telefon, żeby mieć nową aplikację i nie narazić się Kremlowi, a jednocześnie chcą korzystać z blokowanych przez władzę szyfrowanych komunikatorów.
Edycja tekstu: Piotr Kołodziejski

Radio Szczecin