Polska jest bezpieczna, jeśli chodzi o zaopatrzenie w gaz ziemny - zapewnia Karol Wolff, dyrektor strategii i innowacji w Orlenie.
Wolff przypomniał, że pochodzący z Kataru i wysyłany przez Cieśninę Ormuz gaz stanowił jedynie 10 procent ogółu surowca zużywanego w Polsce:
- Jedna piąta to jest gaz wydobywany lokalnie, 25% to jest właśnie gaz pozyskiwany z Norwegii, przesyłany rurociągiem Baltic Pipe do Polski. To jest produkcja, którą de facto kontroluje Orlen, bo i w Polsce, i w Norwegii to są złoża Orlenu. A około połowy gazu, który jest skonsumowany w Polsce, to jest gaz pływający w postaci płynnej, który jest kontraktowany w Stanach Zjednoczonych i przepływa gazowcami Zatoki Meksykańskiej do Świnoujścia - mówi Wolff.
Po tym, jak Stany Zjednoczone i Izrael przeprowadziły ataki na cele w Iranie, Teheran praktycznie zablokował Cieśninę Ormuz. Przez ten strategiczny szlak transportowy przepływa około 20 procent światowych dostaw ropy naftowej oraz skroplonego gazu ziemnego. Konflikt wywołany przez działania USA doprowadził do gwałtownego wzrostu cen ropy na światowych rynkach i wywołał poważny kryzys na globalnym rynku paliwowym.
- Jedna piąta to jest gaz wydobywany lokalnie, 25% to jest właśnie gaz pozyskiwany z Norwegii, przesyłany rurociągiem Baltic Pipe do Polski. To jest produkcja, którą de facto kontroluje Orlen, bo i w Polsce, i w Norwegii to są złoża Orlenu. A około połowy gazu, który jest skonsumowany w Polsce, to jest gaz pływający w postaci płynnej, który jest kontraktowany w Stanach Zjednoczonych i przepływa gazowcami Zatoki Meksykańskiej do Świnoujścia - mówi Wolff.
Po tym, jak Stany Zjednoczone i Izrael przeprowadziły ataki na cele w Iranie, Teheran praktycznie zablokował Cieśninę Ormuz. Przez ten strategiczny szlak transportowy przepływa około 20 procent światowych dostaw ropy naftowej oraz skroplonego gazu ziemnego. Konflikt wywołany przez działania USA doprowadził do gwałtownego wzrostu cen ropy na światowych rynkach i wywołał poważny kryzys na globalnym rynku paliwowym.

Radio Szczecin