Nie zastąpienie, a uzupełnienie europejskiego mechanizmu SAFE. Tak o złożonym w Sejmie przez Polskie Stronnictwo Ludowe projekcie ustawy o Polskim Funduszu Inwestycji Obronnych mówi prezes Stronnictwa Władysław Kosiniak-Kamysz.
Wicepremier i szef MON mówił podczas konferencji prasowej, że propozycja jest tożsama z tym, co do Sejmu skierował prezydent, ale nie ma w niej błędów natury konstytucyjnej. Dodał, że przede wszystkim projekt PSL-u rozszerza zakres podmiotowy Funduszu.
- Bardzo wiele uwagi poświęcamy służbom, takim jak policja czy straż graniczna. Mówimy o cyberbezpieczeństwie, o służbach specjalnych, ich dofinansowaniu, jak również o wojskowej służbie zdrowia i służbie zdrowia podległej pod ministra spraw wewnętrznych i administracji. Mówimy w tym projekcie o mobilności militarnej, czyli o drogach, szlakach kolejowych z przeznaczeniem na wykorzystanie do transportu sprzętu wojskowego, przemieszczania się wojsk sojuszniczych - mówił Kosiniak-Kamysz.
12 marca prezydent zawetował ustawę wdrażającą unijny mechanizm SAFE. Zakładała ona, że rząd mógłby skorzystać z nisko oprocentowanych pożyczek na zwiększenie obronności. Polski wniosek opiewał na 43,7 miliarda euro, czyli ponad 187 mld zł. Z deklaracji rządu wynika, że 89 procent tych środków trafiłoby do polskich firm.
W miniony czwartek marszałek Włodzimierz Czarzasty poinformował, że właśnie ze względu na błędy legislacyjne i niezgodność z Konstytucją nie nadał numeru druku projektowi Karola Nawrockiego. Według marszałka, w ustawie nie opisano skutków finansowych dla budżetu ani mechanizmu, na podstawie którego zyski z NBP miałyby być przekierowane na obronność.
- Bardzo wiele uwagi poświęcamy służbom, takim jak policja czy straż graniczna. Mówimy o cyberbezpieczeństwie, o służbach specjalnych, ich dofinansowaniu, jak również o wojskowej służbie zdrowia i służbie zdrowia podległej pod ministra spraw wewnętrznych i administracji. Mówimy w tym projekcie o mobilności militarnej, czyli o drogach, szlakach kolejowych z przeznaczeniem na wykorzystanie do transportu sprzętu wojskowego, przemieszczania się wojsk sojuszniczych - mówił Kosiniak-Kamysz.
12 marca prezydent zawetował ustawę wdrażającą unijny mechanizm SAFE. Zakładała ona, że rząd mógłby skorzystać z nisko oprocentowanych pożyczek na zwiększenie obronności. Polski wniosek opiewał na 43,7 miliarda euro, czyli ponad 187 mld zł. Z deklaracji rządu wynika, że 89 procent tych środków trafiłoby do polskich firm.
W miniony czwartek marszałek Włodzimierz Czarzasty poinformował, że właśnie ze względu na błędy legislacyjne i niezgodność z Konstytucją nie nadał numeru druku projektowi Karola Nawrockiego. Według marszałka, w ustawie nie opisano skutków finansowych dla budżetu ani mechanizmu, na podstawie którego zyski z NBP miałyby być przekierowane na obronność.
Edycja tekstu: Michał Król

Radio Szczecin