Prezydent Karol Nawrocki zakończył wizytę w Stanach Zjednoczonych. W ciągu dwóch dni w Dallas w Teksasie wziął udział w konferencji amerykańskich konserwatystów CPAC, odwiedził fabrykę samolotów F-35 i spotkał się z Polonią, uczestniczył też we mszy świętej.
Mimo wcześniejszych planów, nie doszło do spotkania z prezydentem USA Donaldem Trumpa, który pierwszy raz od 10 lat nie pojawił się na konferencji CPAC zwolenników Partii Republikańskiej.
Karol Nawrocki spędził w Dallas dwa dni. Swoją wizytę w Teksasie rozpoczął od Fort Worth i fabryki F-35. Już za kilka tygodni pierwsza para z 32 zakupionych przez Polskę myśliwców rozpocznie służbę w siłach powietrznych. O inwestycjach w wojsko prezydent mówił później podczas konferencji CPAC.
- Polska jest jednym z najsilniejszych sojuszników USA w Europie. Inwestujemy w nasze wojsko - podkreślił Karol Nawrocki. - Partnerstwo to nie tylko słowa, to czyny. Wierzymy w sojusz z Ameryką, ale wierzymy również w NATO. Zgadzam się, że Europa musi wydawać więcej. Europa musi wziąć na siebie większą odpowiedzialność za własne bezpieczeństwo. W Polsce to rozumiemy.
Z polsko-amerykańskiej współpracy, a przede wszystkim z kontaktów z teksańskim przemysłem, zadowoleni są Polonusi zamieszkujący ten region. Jest ich w tym miejscu ponad 200 tysięcy. Drugiego dnia wizyty prezydent odznaczył dziewięcioro z nich za popularyzowanie polskiej tradycji i kultury.
Edycja tekstu: Piotr Kołodziejski
Karol Nawrocki spędził w Dallas dwa dni. Swoją wizytę w Teksasie rozpoczął od Fort Worth i fabryki F-35. Już za kilka tygodni pierwsza para z 32 zakupionych przez Polskę myśliwców rozpocznie służbę w siłach powietrznych. O inwestycjach w wojsko prezydent mówił później podczas konferencji CPAC.
- Polska jest jednym z najsilniejszych sojuszników USA w Europie. Inwestujemy w nasze wojsko - podkreślił Karol Nawrocki. - Partnerstwo to nie tylko słowa, to czyny. Wierzymy w sojusz z Ameryką, ale wierzymy również w NATO. Zgadzam się, że Europa musi wydawać więcej. Europa musi wziąć na siebie większą odpowiedzialność za własne bezpieczeństwo. W Polsce to rozumiemy.
Z polsko-amerykańskiej współpracy, a przede wszystkim z kontaktów z teksańskim przemysłem, zadowoleni są Polonusi zamieszkujący ten region. Jest ich w tym miejscu ponad 200 tysięcy. Drugiego dnia wizyty prezydent odznaczył dziewięcioro z nich za popularyzowanie polskiej tradycji i kultury.
Edycja tekstu: Piotr Kołodziejski

Radio Szczecin