Sześcioro sędziów Trybunału Konstytucyjnego wciąż czeka na zaprzysiężenie. Rządzący oczekują, że prezydent w tym tygodniu przyjmie od nich ślubowanie.
Zapowiadają, że jeśli tak się nie stanie, to sami zorganizują odpowiednią uroczystość.
Senator Koalicji Obywatelskiej Grzegorz Schetyna oczekuje, że prezydent nie złamie prawa i w końcu przyjmie ślubowanie od wybranych sędziów. - Sędziowie muszą po prostu rozpocząć funkcjonowanie w Trybunale Konstytucyjnym - tłumaczy Schetyna.
Rządzący zapowiadają, że jeśli tak się nie stanie, to i tak dojdzie do zaprzysiężenia, bo jak tłumaczy europoseł PSL-u Krzysztof Hetman, sami zorganizują odpowiednią uroczystość. - Sędziowie złożą to ślubowanie na piśmie i zrobią to wobec pana prezydenta elektronicznie - mówi Hetman.
Rządzący zapowiadają, że jeśli tak się nie stanie, to i tak dojdzie do zaprzysiężenia, bo jak tłumaczy europoseł PSL-u Krzysztof Hetman, sami zorganizują odpowiednią uroczystość. - Sędziowie złożą to ślubowanie na piśmie i zrobią to wobec pana prezydenta elektronicznie - mówi Hetman.
Rządzący zauważają, że ustawa mówi o złożeniu ślubowania wobec prezydenta, a nie przed nim. Jak tłumaczą, można więc dokonać go na piśmie. To jeden z wariantów planu B, który zostanie wdrożony, jeśli prezydent dalej będzie zwlekał. - Wdrożymy plan B. Wydaje mi się, że po świętach - mówi Mariusz Witczak z KO.
Sebastian Gajewski z Lewicy dodaje, że rządzący nie będą czekać w nieskończoność. - Nie zamierzamy tolerować naruszania ładu prawnego, ładu konstytucyjnego przez pana prezydenta - dodaje Gajewski.
PiS odpowiada, że złożenie ślubowania bez obecności prezydenta spotęguje chaos w wymiarze sprawiedliwości. - To oznacza po prostu materializację w pełni zamachu stanu - mówi Zbigniew Kuźmiuk z Prawa i Sprawiedliwości.
PiS odpowiada, że złożenie ślubowania bez obecności prezydenta spotęguje chaos w wymiarze sprawiedliwości. - To oznacza po prostu materializację w pełni zamachu stanu - mówi Zbigniew Kuźmiuk z Prawa i Sprawiedliwości.
Janusz Cieszyński z PiS ostrzega, że wybrane osoby nie będą sędziami, jeśli ślubowania nie przyjmie prezydent. - Pan Czarzasty może ich zaprosić na kawę i ciastko do gabinetu, ale to tyle, jeśli chodzi o ich bycie jakimikolwiek sędziami - mówi Cieszyński.
Karol Nawrocki ma w tym tygodniu ogłosić decyzję w sprawie sześciorga sędziów wybranych do Trybunału Konstytucyjnego. Od 13 marca czekają oni na złożenie ślubowania wobec prezydenta. Zgodnie z ustawą, stosunek służbowy sędziego rozpoczyna się po złożeniu ślubowania wobec prezydenta, wtedy też zostaje dopuszczony do orzekania.
Edycja tekstu: Piotr Kołodziejski

Radio Szczecin