W nocy siły rosyjskie zaatakowały cele w kilku obwodach Ukrainy. Użyli w sumie niemal 400 bezzałogowców.
Jak informuje prezydent Ukrainy, kilka z nich spadło na obiekty cywilne w Łucku, gdzie nadal trwa akcja gaśnicza. Rosjanie zniszczyli magazyny żywności i terminal pocztowy. Uszkodzony został również budynek mieszkalny.
Wołodymyr Zełenski zaznaczył, że nocny atak Rosjan to odpowiedź na ukraińskie wysiłki dyplomatyczne, mające doprowadzić do wstrzymania walk na okres wielkanocny. "Zaproponowaliśmy zawieszenie broni na Wielkanoc - w odpowiedzi otrzymujemy Szahedy. Zaproponowaliśmy również zawieszenie broni dotyczące infrastruktury energetycznej - Rosjanie ignorują to i po raz kolejny próbują zaatakować nasze stacje elektroenergetyczne i transformatory” - napisał prezydent Ukrainy w mediach społecznościowych. Wskazał jednocześnie, że działania Rosji utrudniają wszelką dyplomację i dążenie do pokoju.
Edycja tekstu: Piotr Kołodziejski
Wołodymyr Zełenski zaznaczył, że nocny atak Rosjan to odpowiedź na ukraińskie wysiłki dyplomatyczne, mające doprowadzić do wstrzymania walk na okres wielkanocny. "Zaproponowaliśmy zawieszenie broni na Wielkanoc - w odpowiedzi otrzymujemy Szahedy. Zaproponowaliśmy również zawieszenie broni dotyczące infrastruktury energetycznej - Rosjanie ignorują to i po raz kolejny próbują zaatakować nasze stacje elektroenergetyczne i transformatory” - napisał prezydent Ukrainy w mediach społecznościowych. Wskazał jednocześnie, że działania Rosji utrudniają wszelką dyplomację i dążenie do pokoju.
Edycja tekstu: Piotr Kołodziejski

Radio Szczecin