Funkcjonariusze mazowieckiej Krajowej Administracji Skarbowej udaremnili przemyt prawie 1,5 tony rafy koralowej z ponad 1000 sztuk żywych koralowców.
Uratowane zwierzęta trafiły do łódzkiego Orientarium. Przesyłka z Indonezji została zatrzymana na terminalu cargo lotniska Chopina.
- W przesyłce o masie prawie 1,5 tony znajdowało się ponad tysiąc żywych koralowców, w tym objęte ochroną na mocy Konwencji Waszyngtońskiej (CITES) koralowce rafotwórcze, zwane koralowcami twardymi - przekazała rzeczniczka szefa KAS st. asp. Justyna Pasieczyńska.
Dodała, że ze względu na długi czas transportu z Indonezji do Polski przeprowadzono w obecności Granicznego Lekarza Weterynarii oględziny dobrostanu koralowców. Przegląd zwierząt wykazał, że żyją, ale wymagają szybkiej interwencji.
Niedotlenienie spowodowane długotrwałym transportem, brak dostępu do światła, zmiany temperatury i pH wody, w której je przewożono, stanowiły zagrożenie dla życia zwierząt, dlatego kluczowe znaczenie miał czas.
- Funkcjonariusze poinformowali o sytuacji Centralny Azyl dla Zwierząt. Jeszcze tego samego dnia koralowce trafiły do łódzkiego Orientarium, jednej z najnowocześniejszych placówek akwarystycznych w Europie. Zwierzęta zostały umieszczone w specjalistycznych zbiornikach kwarantannowych, gdzie eksperci rozpoczęli proces ich stabilizacji i regeneracji - zaznaczyła Pasieczyńska.
Specjaliści określili, że transport obejmował łącznie ponad 500 szt. koralowców rafotwórczych należących do prawie 30 rodzajów oraz blisko 500 szt. koralowców miękkich. Udało się uratować większość zwierząt, które obecnie przechodzą rekonwalescencję.
- Weryfikacja stanu faktycznego wykazała duże rozbieżności z dokumentami CITES. Ponad 300 szt. koralowców rafotwórczych nie było objętych zezwoleniami - podkreśliła Pasieczyńska.
Wszystkie gatunki koralowców rafotwórczych objęte są ochroną Konwencji o międzynarodowym handlu dzikimi zwierzętami i roślinami gatunków zagrożonych wyginięciem (CITES). Obrót nimi bez wymaganych zezwoleń i świadectw jest przestępstwem podlegającym surowym karom. Zgodnie z polskim prawem za ich przemyt grozi od 3 miesięcy do nawet 5 lat więzienia.
- W przesyłce o masie prawie 1,5 tony znajdowało się ponad tysiąc żywych koralowców, w tym objęte ochroną na mocy Konwencji Waszyngtońskiej (CITES) koralowce rafotwórcze, zwane koralowcami twardymi - przekazała rzeczniczka szefa KAS st. asp. Justyna Pasieczyńska.
Dodała, że ze względu na długi czas transportu z Indonezji do Polski przeprowadzono w obecności Granicznego Lekarza Weterynarii oględziny dobrostanu koralowców. Przegląd zwierząt wykazał, że żyją, ale wymagają szybkiej interwencji.
Niedotlenienie spowodowane długotrwałym transportem, brak dostępu do światła, zmiany temperatury i pH wody, w której je przewożono, stanowiły zagrożenie dla życia zwierząt, dlatego kluczowe znaczenie miał czas.
- Funkcjonariusze poinformowali o sytuacji Centralny Azyl dla Zwierząt. Jeszcze tego samego dnia koralowce trafiły do łódzkiego Orientarium, jednej z najnowocześniejszych placówek akwarystycznych w Europie. Zwierzęta zostały umieszczone w specjalistycznych zbiornikach kwarantannowych, gdzie eksperci rozpoczęli proces ich stabilizacji i regeneracji - zaznaczyła Pasieczyńska.
Specjaliści określili, że transport obejmował łącznie ponad 500 szt. koralowców rafotwórczych należących do prawie 30 rodzajów oraz blisko 500 szt. koralowców miękkich. Udało się uratować większość zwierząt, które obecnie przechodzą rekonwalescencję.
- Weryfikacja stanu faktycznego wykazała duże rozbieżności z dokumentami CITES. Ponad 300 szt. koralowców rafotwórczych nie było objętych zezwoleniami - podkreśliła Pasieczyńska.
Wszystkie gatunki koralowców rafotwórczych objęte są ochroną Konwencji o międzynarodowym handlu dzikimi zwierzętami i roślinami gatunków zagrożonych wyginięciem (CITES). Obrót nimi bez wymaganych zezwoleń i świadectw jest przestępstwem podlegającym surowym karom. Zgodnie z polskim prawem za ich przemyt grozi od 3 miesięcy do nawet 5 lat więzienia.
Edycja tekstu: Michał Tesarski

Radio Szczecin