Trzy osoby zatrzymane, a służby zapowiadają kolejne. To bilans wspólnej operacji prokuratury i policyjnych spec-biur wymierzonej w internetową szajkę, która paraliżowała kraj fałszywymi alarmami.
Cyberprzestępcy brali na celownik między innymi media, polityków, a także mieszkanie rodziny prezydenta.
Wspólne działania Praskiej Prokuratury oraz Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości koncentrują się teraz na analizie zabezpieczonych dysków i telefonów. Śledczy chcą zidentyfikować wszystkich członków tej internetowej społeczności.
Prokurator Karolina Staros zapowiada, że celem jest pełne rozliczenie grupy.
- To postępowanie będzie dalej prowadzone w kierunku ustalenia innych osób biorących udział w tych czynach, a także wyjaśnienia wszystkich istotnych okoliczności - podkreśla Staros.
Policjanci, którzy prześwietlają sieć, wprost przyznają, że zebrany materiał dowodowy już teraz daje podstawy do planowania następnych akcji.
Komisarz Marcin Zagórski z Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości zapowiada kolejne uderzenia.
- Zatrzymania, które mają miejsce teraz, nie są ostatnimi. Funkcjonariusze cały czas pracują przy tej sprawie - dodaje Staros.
Za wywołanie fałszywych alarmów podejrzanym grozi do 15 lat więzienia.
Wspólne działania Praskiej Prokuratury oraz Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości koncentrują się teraz na analizie zabezpieczonych dysków i telefonów. Śledczy chcą zidentyfikować wszystkich członków tej internetowej społeczności.
Prokurator Karolina Staros zapowiada, że celem jest pełne rozliczenie grupy.
- To postępowanie będzie dalej prowadzone w kierunku ustalenia innych osób biorących udział w tych czynach, a także wyjaśnienia wszystkich istotnych okoliczności - podkreśla Staros.
Policjanci, którzy prześwietlają sieć, wprost przyznają, że zebrany materiał dowodowy już teraz daje podstawy do planowania następnych akcji.
Komisarz Marcin Zagórski z Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości zapowiada kolejne uderzenia.
- Zatrzymania, które mają miejsce teraz, nie są ostatnimi. Funkcjonariusze cały czas pracują przy tej sprawie - dodaje Staros.
Za wywołanie fałszywych alarmów podejrzanym grozi do 15 lat więzienia.
Edycja tekstu: Michał Tesarski

Radio Szczecin