Wędkarz zginął w Wielkopolsce prawdopodobnie na skutek porażenia prądem.
Rzecznik policji w Krotoszynie Piotr Szczepaniak poinformował, że ofiarą jest 41-letni mężczyzna.
- Ze wstępnych ustaleń policjantów wynika, że 41-letni wędkarz, mieszkaniec Kalisza podczas zarzucania wędki prawdopodobnie zahaczył o przebiegającą w pobliżu linię średniego napięcia. Skutek porażenia prądem u mężczyzny doszło do nagłego zatrzymania krążenia - powiedział Szczepaniak.
Do zdarzenia doszło w sobotę nad stawem w Biadkach w Wielkopolsce. Na miejscu byli ratownicy medyczni i cztery zastępy strażaków.
Zastępca komendanta powiatowego straży pożarnej w Krotoszynie Tomasz Patryas powiedział Radiu Poznań, że strażacy wspierali ratowników w reanimacji mężczyzny. Akcja trwała 40 minut. Mężczyzny nie udało się uratować.
- Ze wstępnych ustaleń policjantów wynika, że 41-letni wędkarz, mieszkaniec Kalisza podczas zarzucania wędki prawdopodobnie zahaczył o przebiegającą w pobliżu linię średniego napięcia. Skutek porażenia prądem u mężczyzny doszło do nagłego zatrzymania krążenia - powiedział Szczepaniak.
Do zdarzenia doszło w sobotę nad stawem w Biadkach w Wielkopolsce. Na miejscu byli ratownicy medyczni i cztery zastępy strażaków.
Zastępca komendanta powiatowego straży pożarnej w Krotoszynie Tomasz Patryas powiedział Radiu Poznań, że strażacy wspierali ratowników w reanimacji mężczyzny. Akcja trwała 40 minut. Mężczyzny nie udało się uratować.
Edycja tekstu: Natalia Chodań

Radio Szczecin