"To błąd, że Wołodymyr Zełenski nie przyjedzie na szczyt w Gdańsku" - ocenił w Polskim Radiu 24 wiceminister obrony narodowej Stanisław Wziątek.
Podczas Konferencji Odbudowy Ukrainy delegacji tego kraju będzie przewodniczyć premier Julia Swyrydenko.
Zdaniem Stanisława Wziątka wydarzenie mogło być szansą na poprawę napiętych stosunków pomiędzy Kijowem a Warszawą.
Poseł Polski 2050 Adam Gomoła uważa, że jest to wspólna odpowiedzialność prezydentów Polski i Ukrainy. - Obaj prezydenci zachowali się w ten sam sposób, czyli zupełnie zignorowali interes polityki zagranicznej swojego państwa, po prostu rację stanu, a zachowali się tak, żeby zyskać poklask doraźny na potrzeby polityki wewnętrznej. Zabrakło rozmowy z Wołodymyrem Zełenskim i paru męskich słów, co my w Polsce myślimy o nadaniu jednostce wojskowej imienia "Bohaterów UPA". My musimy być od Ukraińców mądrzejsi. Musimy nie eskalować tego, co szkodzi i nam i im - powiedział Gomoła.
Opozycja uważa, że prezydent zachowuje się niepoważnie, bo jest przecież współorganizatorem tej konferencji. Zdaniem Zbigniewa Kuźmiuka z PiS, prezydent Ukrainy dąży do tego, aby Polska nie uczestniczyła w odbudowie Ukrainy. - Odnoszę wrażenie, że przy tej władzy to jest gigantyczna niechęć. Jeżeli po takiej pomocy merowi lwowskiemu on przyzwala na to, żeby jego inwestycja realizowana przez polską firmę została właśnie realizowana tak, że ta firma została brutalnie wyrzucona, mimo wyroków sądowych, ze Lwowa, to świadczy o tym, że to jest gigantyczna nieprzychylność i jakby marzenia o tym, żeby tam odegramy jakąś rolę przy tej władzy są marzeniami ściętej głowy - stwierdził Kuźmiuk.
Poseł mówił o polskiej firmie, która realizowała inwestycję we Lwowie, a za którą nie otrzymała pieniędzy. Władze miasta wyrzuciły ją z placu budowy, nie dopuszczając nawet do jej własnego sprzętu, który jest wart 10 mln euro. Dzieję się tak pomimo tego, iż firma ma korzystne dla siebie orzeczenia sądów arbitrażowych.
Między Kijowem a Warszawą utrzymują się napięcia po tym, jak Wołodymyr Zełenski nadał jednej z jednostek specjalnych ukraińskiej armii imię "bohaterów UPA". W odpowiedzi Karol Nawrocki zdecydował o odebraniu ukraińskiemu prezydentowi Orderu Orła Białego.
W Kijowie decyzję tę odebrano jako afront wobec Wołodymyra Zełenskiego.
Konferencja Odbudowy Ukrainy rozpocznie się w czwartek. W międzynarodowym szczycie mają uczestniczyć przywódcy państw europejskich oraz przedstawiciele instytucji międzynarodowych.
Zdaniem Stanisława Wziątka wydarzenie mogło być szansą na poprawę napiętych stosunków pomiędzy Kijowem a Warszawą.
- Uważam, że to jest błąd, bo mimo tego, że sytuacja ostatnio w relacjach polsko-ukraińskich była napięta, jest napięta nadal, to gdyby przyjechał pan prezydent Załęski, na pewno znalazłaby się płaszczyzna do wytłumaczenia się z jego gestu związanego z nadaniem imienia UPA jednej z jednostek ukraińskich - powiedział Wziątek.
Poseł Polski 2050 Adam Gomoła uważa, że jest to wspólna odpowiedzialność prezydentów Polski i Ukrainy. - Obaj prezydenci zachowali się w ten sam sposób, czyli zupełnie zignorowali interes polityki zagranicznej swojego państwa, po prostu rację stanu, a zachowali się tak, żeby zyskać poklask doraźny na potrzeby polityki wewnętrznej. Zabrakło rozmowy z Wołodymyrem Zełenskim i paru męskich słów, co my w Polsce myślimy o nadaniu jednostce wojskowej imienia "Bohaterów UPA". My musimy być od Ukraińców mądrzejsi. Musimy nie eskalować tego, co szkodzi i nam i im - powiedział Gomoła.
Opozycja uważa, że prezydent zachowuje się niepoważnie, bo jest przecież współorganizatorem tej konferencji. Zdaniem Zbigniewa Kuźmiuka z PiS, prezydent Ukrainy dąży do tego, aby Polska nie uczestniczyła w odbudowie Ukrainy. - Odnoszę wrażenie, że przy tej władzy to jest gigantyczna niechęć. Jeżeli po takiej pomocy merowi lwowskiemu on przyzwala na to, żeby jego inwestycja realizowana przez polską firmę została właśnie realizowana tak, że ta firma została brutalnie wyrzucona, mimo wyroków sądowych, ze Lwowa, to świadczy o tym, że to jest gigantyczna nieprzychylność i jakby marzenia o tym, żeby tam odegramy jakąś rolę przy tej władzy są marzeniami ściętej głowy - stwierdził Kuźmiuk.
Poseł mówił o polskiej firmie, która realizowała inwestycję we Lwowie, a za którą nie otrzymała pieniędzy. Władze miasta wyrzuciły ją z placu budowy, nie dopuszczając nawet do jej własnego sprzętu, który jest wart 10 mln euro. Dzieję się tak pomimo tego, iż firma ma korzystne dla siebie orzeczenia sądów arbitrażowych.
Między Kijowem a Warszawą utrzymują się napięcia po tym, jak Wołodymyr Zełenski nadał jednej z jednostek specjalnych ukraińskiej armii imię "bohaterów UPA". W odpowiedzi Karol Nawrocki zdecydował o odebraniu ukraińskiemu prezydentowi Orderu Orła Białego.
W Kijowie decyzję tę odebrano jako afront wobec Wołodymyra Zełenskiego.
Konferencja Odbudowy Ukrainy rozpocznie się w czwartek. W międzynarodowym szczycie mają uczestniczyć przywódcy państw europejskich oraz przedstawiciele instytucji międzynarodowych.
Edycja tekstu: Natalia Chodań, Piotr Kołodziejski

Radio Szczecin
