O 9:00 rozpoczęło się przesłuchanie doktora Emila Jędrzejewskiego - lekarza-sygnalisty, który ujawnił nieprawidłowości w Szpitalu Południowym.
Na pierwszym przesłuchaniu świadek milczał - nie chciał odpowiedzieć na żadne z pytań prokuratora bez pełnomocnika.
O 8.30 Emil Jędrzejewski stawił się w budynku prokuratury okręgowej w Warszawie w towarzystwie pełnomocnika, radcy prawnego Tomasza Jędrasiaka. Ten powiedział, że w tej chwili oświadczeń dla mediów nie będzie.
- Proszę wybaczyć, ale na początku będziemy rozmawiać z prokuratorem, a jeśli prokurator wyrazi zgodę na odtajnienie jakiejś części tego, co się zadzieje dzisiaj, to być może pan doktor coś Państwu powie - mówił Jędrasiak.
Prokuratura w zeszłym tygodniu nie uzyskała od doktora Jędrzejewskiego odpowiedzi na kluczowe pytania dotyczące jego wypowiedzi o funkcjonowaniu SOR-u w Szpitalu Południowym.
W kanale Zero były ordynator chirurgii powiedział, że pacjenci przyjmowani na zarządzany przez lekarza Dawida Kacprzyka SOR umierali z powodu braku należytej opieki i błędów medycznych.
O 8.30 Emil Jędrzejewski stawił się w budynku prokuratury okręgowej w Warszawie w towarzystwie pełnomocnika, radcy prawnego Tomasza Jędrasiaka. Ten powiedział, że w tej chwili oświadczeń dla mediów nie będzie.
- Proszę wybaczyć, ale na początku będziemy rozmawiać z prokuratorem, a jeśli prokurator wyrazi zgodę na odtajnienie jakiejś części tego, co się zadzieje dzisiaj, to być może pan doktor coś Państwu powie - mówił Jędrasiak.
Prokuratura w zeszłym tygodniu nie uzyskała od doktora Jędrzejewskiego odpowiedzi na kluczowe pytania dotyczące jego wypowiedzi o funkcjonowaniu SOR-u w Szpitalu Południowym.
W kanale Zero były ordynator chirurgii powiedział, że pacjenci przyjmowani na zarządzany przez lekarza Dawida Kacprzyka SOR umierali z powodu braku należytej opieki i błędów medycznych.
Edycja tekstu: Michał Tesarski

Radio Szczecin