Referendum na Słowacji okazało się nieważne z powodu zbyt niskiej frekwencji. O wynikach sobotniego głosowania poinformowała Państwowa Komisja Wyborcza.
W referendum wzięło udział nieco ponad 16% uprawnionych do głosowania. Aby było wiążące, wymagana była więcej niż połowa. Próg ten udało się osiągnąć tylko raz w historii Słowacji. W 2003 roku podczas referendum w sprawie przystąpienia do Unii Europejskiej.
Tym razem Słowacy mogli zająć stanowisko w sprawie dożywotniej renty przysługującej premierowi Robertowi Fico oraz innym politykom, którzy w przyszłości spełnią ścisłe kryteria. Jej zniesienie poparło 93% głosujących. Drugie pytanie dotyczyło przywrócenia zlikwidowanych przez rząd Specjalnej Prokuratury i Elitarnego Oddziału Policji, które zajmowały się m.in. zwalczaniem korupcji. Takie rozwiązanie poparło 92% uczestników referendum.
Według komentatorów głosowanie straciło na znaczeniu po decyzji prezydenta Petera Pellegriniego, który nie dopuścił do referendum pytania o skrócenie kadencji obecnego rządu, uznając je za niezgodne z konstytucją.
Tym razem Słowacy mogli zająć stanowisko w sprawie dożywotniej renty przysługującej premierowi Robertowi Fico oraz innym politykom, którzy w przyszłości spełnią ścisłe kryteria. Jej zniesienie poparło 93% głosujących. Drugie pytanie dotyczyło przywrócenia zlikwidowanych przez rząd Specjalnej Prokuratury i Elitarnego Oddziału Policji, które zajmowały się m.in. zwalczaniem korupcji. Takie rozwiązanie poparło 92% uczestników referendum.
Według komentatorów głosowanie straciło na znaczeniu po decyzji prezydenta Petera Pellegriniego, który nie dopuścił do referendum pytania o skrócenie kadencji obecnego rządu, uznając je za niezgodne z konstytucją.
Edycja tekstu: Natalia Chodań

Radio Szczecin