Minionej nocy Ukraińcy wysłali kilkaset dronów w kierunku Moskwy. Mer miasta Siergiej Sobianin poinformował, że obrona powietrzna zestrzeliła 430 bezzałogowców. Atak trwał kilka godzin.
Większość maszyn strącono, nim doleciały do moskiewskiej aglomeracji. Natomiast 36 unieszkodliwiono już w granicach stolicy Rosji.
Ukraina zaatakowała także inne regiony Rosji. W obwodzie kałuskim płonie jeden z zakładów, zlokalizowanych w strefie przemysłowej Kaługi. Bezzałogowce eksplodowały także w rejonie Riazania i Tuły. Rosyjskie media niezależne zwracają uwagę na wywiad Wołodymyra Zełenskiego dla Financial Times, w którym stwierdził, że losy wojny rozstrzygnie wojna na niebie.
Prezydent Ukrainy podkreślił, że jeśli na Moskwę zamiast stu dronów polecą tysiące, to Władimir Putin na własne oczy zobaczy, co się dzieje. Zełenski dopuścił, że w takiej sytuacji, za namową doradców, Putin ucieknie za Ural. „Im Putin dalej od Moskwy, tym bliżej końca wojny” - zacytował wypowiedź prezydenta Ukrainy portal Meduza.
Edycja tekstu: Piotr Kołodziejski
Ukraina zaatakowała także inne regiony Rosji. W obwodzie kałuskim płonie jeden z zakładów, zlokalizowanych w strefie przemysłowej Kaługi. Bezzałogowce eksplodowały także w rejonie Riazania i Tuły. Rosyjskie media niezależne zwracają uwagę na wywiad Wołodymyra Zełenskiego dla Financial Times, w którym stwierdził, że losy wojny rozstrzygnie wojna na niebie.
Prezydent Ukrainy podkreślił, że jeśli na Moskwę zamiast stu dronów polecą tysiące, to Władimir Putin na własne oczy zobaczy, co się dzieje. Zełenski dopuścił, że w takiej sytuacji, za namową doradców, Putin ucieknie za Ural. „Im Putin dalej od Moskwy, tym bliżej końca wojny” - zacytował wypowiedź prezydenta Ukrainy portal Meduza.
Edycja tekstu: Piotr Kołodziejski

Radio Szczecin