Parlament Europejski wpisał do swojej rezolucji krytyczną ocenę decyzji prezydenta Wołodymyra Zełenskiego o nadaniu jednostce wojskowej imienia Bohaterów UPA.
O efekt środowego (8.07) głosowania nad corocznym raportem, dotyczącym postępów Ukrainy na drodze do Unii Europejskiej.
Przyjęta poprawka przypomina stanowisko parlamentu w sprawie rzezi wołyńskiej, wyraża ubolewanie z powodu decyzji władz w Kijowie i wzywa do deeskalacji oraz pojednania.
Europoseł Koalicji Obywatelskiej i autor poprawki Andrzej Halicki podkreśla, że za takim stanowiskiem opowiedziała się zdecydowana większość parlamentarzystów.
- Nie ma silniejszego głosu i naprawdę liczy się skuteczność. Nie było tak silnego nigdy głosu Parlamentu Europejskiego w tej sprawie - podkreślał Halicki.
Europosłowie PiS przekonują z kolei, że choć ich poprawki zostały odrzucone, sama debata sprawiła, że kwestia zbrodni UPA wybrzmiała na forum europejskim.
- Ta dyskusja w ostatnich dniach, ona się nie skończy. Ona prędzej czy później, mam głęboką nadzieję, doprowadzi do tego, że Ukraina będzie się musiała odciąć od haniebnej historii nacjonalistów ukraińskich - mówił europoseł Michał Dworczyk.
Przyjęta wczoraj rezolucja nie zmienia zasad negocjacji akcesyjnych, ale stanowi polityczny sygnał Parlamentu Europejskiego wobec Ukrainy i władz w Kijowie.
Przyjęta poprawka przypomina stanowisko parlamentu w sprawie rzezi wołyńskiej, wyraża ubolewanie z powodu decyzji władz w Kijowie i wzywa do deeskalacji oraz pojednania.
Europoseł Koalicji Obywatelskiej i autor poprawki Andrzej Halicki podkreśla, że za takim stanowiskiem opowiedziała się zdecydowana większość parlamentarzystów.
- Nie ma silniejszego głosu i naprawdę liczy się skuteczność. Nie było tak silnego nigdy głosu Parlamentu Europejskiego w tej sprawie - podkreślał Halicki.
Europosłowie PiS przekonują z kolei, że choć ich poprawki zostały odrzucone, sama debata sprawiła, że kwestia zbrodni UPA wybrzmiała na forum europejskim.
- Ta dyskusja w ostatnich dniach, ona się nie skończy. Ona prędzej czy później, mam głęboką nadzieję, doprowadzi do tego, że Ukraina będzie się musiała odciąć od haniebnej historii nacjonalistów ukraińskich - mówił europoseł Michał Dworczyk.
Przyjęta wczoraj rezolucja nie zmienia zasad negocjacji akcesyjnych, ale stanowi polityczny sygnał Parlamentu Europejskiego wobec Ukrainy i władz w Kijowie.
Edycja tekstu: Michał Tesarski

Radio Szczecin