85 lat temu w Jedwabnem zainspirowani przez Niemców Polacy zbili swoich żydowskich sąsiadów.
Jak ustalił Instytut Pamięci Narodowej, zginęło nie mniej niż 340 osób - mężczyzn, kobiet i dzieci.
W rocznicowych obchodach (godz. 11.00) udział weźmie między innymi marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty.
Rano 10 lipca 1941 roku Żydzi zostali zmuszeni do opuszczenia swoich domów i zebrania się na rynku w Jedwabnem. Bito ich i poniżano, większość zginęła wieczorem, zamknięta w stodole i spalona żywcem. W ubiegłym roku jedną z uczestniczek uroczystości rocznicowych była Anna Wądołowska, która podczas pogromu miała 11 lat.
- Było czuć tymi trupami, wiedziałam, jak oni zganiali, łapali tych polskich ludzi, żeby pokazywać, gdzie te Żydzi siedzą, ale co oni zrobili z Żydami. Oni strzelali, a Polacy stanęli, musieli wrzucać do tego ognia - mówiła Wądołowska.
Uroczystości organizuje Gmina Wyznaniowa Żydowska w Warszawie.
W rocznicowych obchodach (godz. 11.00) udział weźmie między innymi marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty.
Rano 10 lipca 1941 roku Żydzi zostali zmuszeni do opuszczenia swoich domów i zebrania się na rynku w Jedwabnem. Bito ich i poniżano, większość zginęła wieczorem, zamknięta w stodole i spalona żywcem. W ubiegłym roku jedną z uczestniczek uroczystości rocznicowych była Anna Wądołowska, która podczas pogromu miała 11 lat.
- Było czuć tymi trupami, wiedziałam, jak oni zganiali, łapali tych polskich ludzi, żeby pokazywać, gdzie te Żydzi siedzą, ale co oni zrobili z Żydami. Oni strzelali, a Polacy stanęli, musieli wrzucać do tego ognia - mówiła Wądołowska.
Uroczystości organizuje Gmina Wyznaniowa Żydowska w Warszawie.
Edycja tekstu: Michał Tesarski

Radio Szczecin