Około godz. 13 poznamy wyrok w sprawie wypadku, który poruszył wielu Polaków. Chodzi o tragedię na Trasie Łazienkowskiej, w której zginął 37-letni mężczyzna, a jego żona i dzieci zostali ranni.
Prokurator domaga się dla oskarżonego Łukasza Żaka 20 lat więzienia.
Początek rozprawy, na której ma zostać ogłoszony wyrok, zaplanowano na godz. 12:45.
Edycja tekstu: Jacek Rujna
We wrześniu 2024 roku pędzący Volkswagenem Łukasz Żak zderzył się z Fordem. Następnie z pomocą znajomych uciekł z miejsca zdarzenia. Zatrzymano go w Niemczech.
Żona zabitego mężczyzny miała połamane żebra i kręgosłup. Przeszła skomplikowaną operację, a w jej kręgosłup wstawiono 8 śrub. Po tym wypadku rozgorzała dyskusja o wprowadzeniu do polskiego prawa pojęcia zabójstwa drogowego. O takim rozwiązaniu mówił ekspert w zakresie bezpieczeństwa, były rzecznik policji Mariusz Sokołowski.
- Żeby można było w taki sposób zakwalifikować zachowanie takiego sprawcy, który traktuje auto jako narzędzie zbrodni, bo zabija drugiego człowieka - postulował.
- Żeby można było w taki sposób zakwalifikować zachowanie takiego sprawcy, który traktuje auto jako narzędzie zbrodni, bo zabija drugiego człowieka - postulował.
Wiadomo, że Łukasz Żak kierował samochodem pomimo sześciokrotnego zakazu prowadzenia pojazdów mechanicznych.
Edycja tekstu: Jacek Rujna

Radio Szczecin