1 sierpnia 1944 roku do Powstania stanęło około 45-50 tysięcy żołnierzy Armii Krajowej. Siły polskie były jednak w większości źle uzbrojone, brakowało amunicji oraz zaopatrzenia.
Wtorek 1 sierpnia 1944 roku był pochmurny i dosyć chłodny. - Mimo pogody, Warszawa wrzała, a na ulicach widać było coraz więcej młodych ludzi w wysokich butach, długich płaszczach i z płonącym spojrzeniem - wspominał nieżyjący już dziś Stanisław Lechmirowicz. - Tłum młodzieży. Widzieliśmy te same uśmiechy. Coś bliskiego i podobnego w twarzach.
W niektórych miejscach walki wybuchły jeszcze przed 17.00. Gdy jednak wybiła godzina W, miasto eksplodowało euforią. Dziś o 17.00 w godzinę "W" Warszawa tradycyjnie na chwilę się zatrzyma, a niebo przeszyje dźwięk syren alarmowych.
Edycja tekstu: Piotr Kołodziejski

Radio Szczecin
