Przed pomnikiem Gloria Victis powstańcy, przedstawiciele władz państwa i mieszkańcy stolicy oddali hołd bohaterom walk o Warszawę.
W 82 rocznicę wybuchu powstania warszawskiego w godzinę "W" stolica zatrzymała się, a na cmentarzu Wojskowym na Powązkach tysiące osób uczciły walczących z Niemcami w 1944 roku.
Uroczystość na wojskowych Powązkach, jak w całej Warszawie, rozpoczęły syreny alarmowe.
"Zebraliśmy się tu, aby złożyć hołd poległym, przywołać ich pamięć, pochylmy się nad ich grobami w ciszy, w zadumie, przekażmy pamięć o tamtych bohaterskich dniach i ludziach, tym, którzy przyjdą po nas."
Po modlitwie w intencji walczących i poległych, powstańcy, prezydent Karol Nawrocki, przedstawiciele rządu, złożyli kwiaty przed pomnikiem Gloria Victis, a tysiące osób w ten sposób ze wzruszeniem dekoruje cały dzień powstańcze mogiły.
- Ogromne wzruszenie, wdzięczność. - Jest to bardzo poruszające. Tak naprawdę to byli ludzie w naszym wieku albo trochę młodsi od nas. - Naprawdę to było tragiczne. - mówili Warszawiacy.
W walkach, które trwały 63 dni, poległo około 18 tysięcy powstańców.
Uroczystość na wojskowych Powązkach, jak w całej Warszawie, rozpoczęły syreny alarmowe.
"Zebraliśmy się tu, aby złożyć hołd poległym, przywołać ich pamięć, pochylmy się nad ich grobami w ciszy, w zadumie, przekażmy pamięć o tamtych bohaterskich dniach i ludziach, tym, którzy przyjdą po nas."
Po modlitwie w intencji walczących i poległych, powstańcy, prezydent Karol Nawrocki, przedstawiciele rządu, złożyli kwiaty przed pomnikiem Gloria Victis, a tysiące osób w ten sposób ze wzruszeniem dekoruje cały dzień powstańcze mogiły.
- Ogromne wzruszenie, wdzięczność. - Jest to bardzo poruszające. Tak naprawdę to byli ludzie w naszym wieku albo trochę młodsi od nas. - Naprawdę to było tragiczne. - mówili Warszawiacy.
W walkach, które trwały 63 dni, poległo około 18 tysięcy powstańców.
Edycja tekstu: Natalia Chodań

Radio Szczecin