Na Węgrzech pogłębia się kryzys energetyczny wywołany rekordową suszą. Premier Péter Magyar poinformował, że w nocy z soboty na niedzielę wyłączono przedostatni blok elektrowni atomowej Paks.
Obecnie elektrownia produkuje już tylko 240 megawatów, podczas gdy jej normalna moc wynosi około dwóch tysięcy megawatów. Według premiera, w niedzielę po raz pierwszy od uruchomienia elektrowni 44 lata temu, nastąpi całkowite zatrzymanie produkcji energii. W związku z gwałtownym spadkiem mocy w systemie, operator sieci przysłowej MAVIR uruchomił procedury kryzysowe. Do pracy skierowano wszystkie dostępne elektrownie rezerwowe, w tym jednostki, które od lat pozostawały wyłączone z eksploatacji. Zabezpieczono również dostawy paliwa dla tych bloków energetycznych.
Rząd podkreśla, że sytuacja nie stwarza zagrożenia nuklearnego. Problem dotyczy wyłącznie produkcji energii, ponieważ rekordowo niski poziom Dunaju uniemożliwia dalszą pracę reaktorów zgodnie z obowiązującymi procedurami bezpieczeństwa. Wprowadzono też plan ograniczenia poboru energii dla wielkich przedsiębiorstw. Niedostosowanie się do niego grozi karami i całkowitym wyłączeniem dostaw prądu.
Edycja tekstu: Piotr Kołodziejski
Rząd podkreśla, że sytuacja nie stwarza zagrożenia nuklearnego. Problem dotyczy wyłącznie produkcji energii, ponieważ rekordowo niski poziom Dunaju uniemożliwia dalszą pracę reaktorów zgodnie z obowiązującymi procedurami bezpieczeństwa. Wprowadzono też plan ograniczenia poboru energii dla wielkich przedsiębiorstw. Niedostosowanie się do niego grozi karami i całkowitym wyłączeniem dostaw prądu.
Edycja tekstu: Piotr Kołodziejski

Radio Szczecin