Władze hiszpańskie poinformowały we wtorek, że podczas dwóch dni ubiegłotygodniowego kryzysu migracyjnego na teren Melilli, drugiej obok Ceuty hiszpańskiej eksklawy w Afryce, przedostały się z Maroka 1323 osoby, z których 1063 zostały do tego kraju zawrócone.
Delegatka hiszpańskiego rządu w autonomicznej Melilli Sabrina Moh podała ponadto, że pomocy medycznej udzielono 211 migrantom. Moh podsumowała na konferencji prasowej, że obecnie w zamieszkanej przez ok. 85 tys. mieszkańców Melilli przebywa jeszcze 260 migrantów, z których 140 to małoletni.
Zapewniła, że rząd pracuje nad jak najszybszą relokacją małoletnich migrantów pozostawionych bez opieki.
W poniedziałek władze Melilli poinformowały, że w ośrodkach dla małoletnich migrantów przebywa 344 dzieci – dwa razy więcej niż przed ubiegłotygodniowym kryzysem. Domagały się od rządu w Madrycie przejęcia odpowiedzialności za 260 małoletnich, czyli tych, którzy przekraczają limit wynikający z tzw. deklaracji o nadzwyczajnej sytuacji migracyjnej z 2025 r.
Deklaracja ta określa dla każdej autonomicznej wspólnoty zdolność do przejęcia odpowiedzialności nad małoletnimi migrantami pozostawionymi bez opieki w odpowiednich ośrodkach. W razie trzykrotnego przekroczenia tak ustalonego limitu miejsc deklaracja przewiduje mechanizm przenoszenia małoletnich do innych regionów autonomicznych, przy czym odpowiedzialność za taką relokację spoczywa na rządzie centralnym.
Z kolei w Centrum Tymczasowego Pobytu Imigrantów (CETI) w Melilli przebywa 300 osób; ośrodek przewidziany jest na pobyt 782 migrantów. Moh zapewniła, że policja pracuje nad ustalaniem tożsamości przybyłych migrantów.
Podczas konferencji poinformowano, że nad przywracaniem porządku w Melilli czuwa ponad 400 funkcjonariuszy policji, Gwardii Cywilnej (żandarmerii) i policji lokalnej.
Delegatka rządu w Melilli pochwaliła współpracę z Marokiem, dzięki której udało się szybko zawrócić większość przybyłych migrantów do tego kraju.
W czwartek i piątek miał miejsce kryzys migracyjny w Ceucie i w mniejszym stopniu w Melilli, dwóch hiszpańskich eksklawach na kontynencie afrykańskim. Minister spraw wewnętrznych Hiszpanii Fernando Grande-Marlaska poinformował, że około 72 tys. osób przekroczyło nielegalnie granicę między Ceutą a Marokiem. Ok. 70 tys. z nich zostało zawróconych do Maroka.
Edycja tekstu: Jacek Rujna
Zapewniła, że rząd pracuje nad jak najszybszą relokacją małoletnich migrantów pozostawionych bez opieki.
W poniedziałek władze Melilli poinformowały, że w ośrodkach dla małoletnich migrantów przebywa 344 dzieci – dwa razy więcej niż przed ubiegłotygodniowym kryzysem. Domagały się od rządu w Madrycie przejęcia odpowiedzialności za 260 małoletnich, czyli tych, którzy przekraczają limit wynikający z tzw. deklaracji o nadzwyczajnej sytuacji migracyjnej z 2025 r.
Deklaracja ta określa dla każdej autonomicznej wspólnoty zdolność do przejęcia odpowiedzialności nad małoletnimi migrantami pozostawionymi bez opieki w odpowiednich ośrodkach. W razie trzykrotnego przekroczenia tak ustalonego limitu miejsc deklaracja przewiduje mechanizm przenoszenia małoletnich do innych regionów autonomicznych, przy czym odpowiedzialność za taką relokację spoczywa na rządzie centralnym.
Z kolei w Centrum Tymczasowego Pobytu Imigrantów (CETI) w Melilli przebywa 300 osób; ośrodek przewidziany jest na pobyt 782 migrantów. Moh zapewniła, że policja pracuje nad ustalaniem tożsamości przybyłych migrantów.
Podczas konferencji poinformowano, że nad przywracaniem porządku w Melilli czuwa ponad 400 funkcjonariuszy policji, Gwardii Cywilnej (żandarmerii) i policji lokalnej.
Delegatka rządu w Melilli pochwaliła współpracę z Marokiem, dzięki której udało się szybko zawrócić większość przybyłych migrantów do tego kraju.
W czwartek i piątek miał miejsce kryzys migracyjny w Ceucie i w mniejszym stopniu w Melilli, dwóch hiszpańskich eksklawach na kontynencie afrykańskim. Minister spraw wewnętrznych Hiszpanii Fernando Grande-Marlaska poinformował, że około 72 tys. osób przekroczyło nielegalnie granicę między Ceutą a Marokiem. Ok. 70 tys. z nich zostało zawróconych do Maroka.
Edycja tekstu: Jacek Rujna

Radio Szczecin