Większa grupa więźniów będzie mogła wyjść na wolność, ale ze specjalną opaską na nodze. Rząd przyjął projekt nowelizacji kodeksu karnego wykonawczego, który rozszerza kryteria dotyczące dozoru elektronicznego nad skazańcami.
Osoby skazane na maksymalnie trzy lata więzienia, będą mogły skorzystać z dozoru elektronicznego przez ostatnie półtora roku kary.
- Poszerzamy granicę, która pozostała do odbycia kary, żeby móc wyjść z tego środka izolacyjnego w więzieniu, a przejść na system dozoru elektronicznego. To jest najpełniejsza forma resocjalizacji. Można mieć kontakt z bliskimi, można funkcjonować w miejscu pracy, można uczęszczać na jakieś zajęcia, pobierać nauki. To jest system, który jest efektywny, ale też jest dużo tańszy dla państwa – ocenił wiceminister sprawiedliwości Arkadiusz Myrcha.
Średni koszt utrzymania osoby osadzonej w zakładzie karnym sięga prawie 7000 złotych. Dozór elektroniczny jest nawet pięć razy tańszy.
Badania wskazują, że osoby odbywające karę w SDE mają o ok. 27 proc. mniejsze prawdopodobieństwo ponownego skazania niż osoby odbywające karę w warunkach izolacji.
Obecnie Systemem Dozoru Elektronicznego można jednocześnie kontrolować do 8000 skazańców.
Edycja tekstu: Jacek Rujna

Radio Szczecin