Donald Tusk dał zielone światło Maciejowi Berkowi, by wycofał się z Rady Ministrów i mógł kandydować do Trybunału Konstytucyjnego.
Jeszcze parę dni temu był on ministrem do spraw nadzoru nad wdrażaniem polityki rządu. To kandydatura, która wzbudziła wiele kontrowersji na scenie politycznej.
Kontrowersję wzbudza między innymi to, że Maciej Berek był ministrem w rządzie Donalda Tuska, a premier opowiadał się wcześniej za apolitycznością Trybunału Konstytucyjnego. Szef rządu podkreślił, że tego zdania nie zmienił, ale...
- Ja nie znam osoby lepiej przygotowanej do tego, żeby pomóc naprawić tę sytuację - powiedział Donald Tusk.
- To konflikt interesów - komentuje rzecznik Prawa i Sprawiedliwości Rafał Bochenek. - Pan Berek odpowiadał za przygotowywanie ustaw i dzisiaj ten sam człowiek miałby trafić do Trybunału Konstytucyjnego po to, żeby co? Oceniać te ustawy?
- Na pewno będzie wiedział, co robić, żeby nie narazić się nawet na najmniejsze podejrzenie czy zarzut, że działa stronniczo - odpowiadał premier Donald Tusk.
Kandydaturę Macieja Berka krytykują też koalicjanci, w tym Anna Maria Żukowska, przewodnicząca Klubu Lewicy, która przypomniała, że politycy nie mieli już zasiadać w Trybunale Konstytucyjnym.
Edycja tekstu: Piotr Kołodziejski
Kontrowersję wzbudza między innymi to, że Maciej Berek był ministrem w rządzie Donalda Tuska, a premier opowiadał się wcześniej za apolitycznością Trybunału Konstytucyjnego. Szef rządu podkreślił, że tego zdania nie zmienił, ale...
- Ja nie znam osoby lepiej przygotowanej do tego, żeby pomóc naprawić tę sytuację - powiedział Donald Tusk.
- To konflikt interesów - komentuje rzecznik Prawa i Sprawiedliwości Rafał Bochenek. - Pan Berek odpowiadał za przygotowywanie ustaw i dzisiaj ten sam człowiek miałby trafić do Trybunału Konstytucyjnego po to, żeby co? Oceniać te ustawy?
- Na pewno będzie wiedział, co robić, żeby nie narazić się nawet na najmniejsze podejrzenie czy zarzut, że działa stronniczo - odpowiadał premier Donald Tusk.
Kandydaturę Macieja Berka krytykują też koalicjanci, w tym Anna Maria Żukowska, przewodnicząca Klubu Lewicy, która przypomniała, że politycy nie mieli już zasiadać w Trybunale Konstytucyjnym.
Edycja tekstu: Piotr Kołodziejski

Radio Szczecin