Radio SzczecinRadio Szczecin » Polska i świat
  Autopromocja  
Zobacz
  Reklama  
Zobacz
  Reklama  
Zobacz

Flaga Libanu. Fot. pixabay.com / jorono (domena publiczna)
Flaga Libanu. Fot. pixabay.com / jorono (domena publiczna)
Nasilają się izraelskie ataki na południe Libanu. Oprócz nalotów i ostrzału artyleryjskiego, trwają wyburzenia domów na dużą skalę. Sytuacja w południowym Libanie będzie tematem piątkowego posiedzenia Rady Bezpieczeństwa ONZ.
Wyburzenia na tak zwanej "żółtej linii", czyli w strefi buforowej, do której wstęp grozi Libańczykom śmiercią, są masowe - uważa się, że Izrael chce uczynić ten teren nie nadającym się do zamieszkania. Niszczenie infrastruktury cywilnej jest sprzeczne z prawem międzynarodowym i może być uznane za zbrodnię wojenną.

Od środy armia izraelska zintensyfikowała walki na dwóch frontach: w okolicach Mansuri, nieopodal południowej części "żółtej linii" oraz w okolicach Nabatiji, gdzie do walk o wzgórze Ali al-Taher wykorzystuje myśliwce, drony, czołgi i ciężką artylerię. Rano izraelskie myśliwce zrzuciły tam ładunki wybuchowe tak potężne, że zatrzęsły się domy nawet kilka kilometrów dalej. Choć swoją obecność w Libanie Izrael tłumaczy walką z szyickim Hezbollahem, jedną z wiosek, w której pojawiły się izraelskie czołgi, jest przygraniczna Kfar Szuba, zamieszkana przez sunnitów.

O sytuacji w południowym Libanie mają rozmawiać w piątek członkowie Rady Bezpieczeństwa ONZ. Trwa wyścig z czasem przed zakończeniem mandatu UNIFIL-u, czyli międzynarodowej misji pokojowej ONZ w południowym Libanie. Władze Libanu próbują namówić Radę Bezpieczeństwa na przedłużenie misji, obawiając się, że brak "błękitnych hełmów" jeszcze bardziej ośmieli armię izraelską do okupacji i zniszczeń.

Edycja tekstu: Kacper Narodzonek

Najnowsze Szczecin Region Polska i świat Sport Kultura Biznes Posłuchaj

  Autopromocja  
Zobacz

radioszczecin.tv

Najnowsze podcasty