Do co najmniej 750 wzrosła liczba ofiar śmiertelnych katastrofalnej powodzi błyskawicznej, która w środę (26.08) nawiedziła Nepal i graniczący z nim Tybet.
Lista zaginionych powiększyła się do ponad 3000 osób. W weekend poszukiwania ofiar kataklizmu były wielokrotnie wstrzymywane ze względu na pogarszającą się pogodę oraz zagrożenie kolejnymi osunięciami ziemi i powodziami. W zniszczonej przez powódź miejscowości Birun, położonej 130 km na południe od Katmandu, jest specjalny wysłannik Polskiego Radia Tomasz Sajewicz.
Padający od soboty (29.08) deszcz znacznie utrudnia poszukiwania ciał ofiar i dystrybucję pomocy humanitarnej. Władze Nepalu poinformowały, że z terenów przez które przeszła powódź, a także odciętych od świata ewakuowano ponad 7000 osób. Według wstępnych szacunków Czerwonego Krzyża katastrofa dotknęła jednak co najmniej 90 000 osób.
Akcja ratownicza skupia się obecnie na dotarciu do prawdopodobnie setek osób, które od czterech dni mogą znajdować się w tunelach pod zniszczonymi elektrowniami wodnymi. Nepalskie władze, które wcześniej odmówiły przyjęcia zagranicznych ratowników, teraz poprosiły Chiny o pomoc w prowadzeniu operacji w tunelach. Na miejscu są już chińscy eksperci, którzy oceniają możliwości dotarcia do tuneli.
Tymczasem w Chinach informacje o skali kataklizmu, który zmiótł z powierzchni ziemi m.in. przejście graniczne Gyirong między Nepalem i Tybetem, poddawane są ścisłej cenzurze. Z internetu usuwane są nagrania, na których widać moment, kiedy całe przejście znika pod naporem powodzi. Chińskie władze podały, że w Tybecie zaginęło 261 obcokrajowców z 23 państw. Pośród nich około 100 Nepalczyków, prawie 50 obywateli Indii , a także m.in. 33 Łotyszy, Amerykanie i Brytyjczycy.
Autorka edycji: Joanna Chajdas
Padający od soboty (29.08) deszcz znacznie utrudnia poszukiwania ciał ofiar i dystrybucję pomocy humanitarnej. Władze Nepalu poinformowały, że z terenów przez które przeszła powódź, a także odciętych od świata ewakuowano ponad 7000 osób. Według wstępnych szacunków Czerwonego Krzyża katastrofa dotknęła jednak co najmniej 90 000 osób.
Akcja ratownicza skupia się obecnie na dotarciu do prawdopodobnie setek osób, które od czterech dni mogą znajdować się w tunelach pod zniszczonymi elektrowniami wodnymi. Nepalskie władze, które wcześniej odmówiły przyjęcia zagranicznych ratowników, teraz poprosiły Chiny o pomoc w prowadzeniu operacji w tunelach. Na miejscu są już chińscy eksperci, którzy oceniają możliwości dotarcia do tuneli.
Tymczasem w Chinach informacje o skali kataklizmu, który zmiótł z powierzchni ziemi m.in. przejście graniczne Gyirong między Nepalem i Tybetem, poddawane są ścisłej cenzurze. Z internetu usuwane są nagrania, na których widać moment, kiedy całe przejście znika pod naporem powodzi. Chińskie władze podały, że w Tybecie zaginęło 261 obcokrajowców z 23 państw. Pośród nich około 100 Nepalczyków, prawie 50 obywateli Indii , a także m.in. 33 Łotyszy, Amerykanie i Brytyjczycy.
Autorka edycji: Joanna Chajdas

Radio Szczecin