Ulewny deszcz wciąż utrudnia poszukiwania ofiar ubiegłotygodniowej powodzi błyskawicznej w Nepalu.
Liczba ofiar śmiertelnych przekroczyła już 1 200. Wciąż ponad 4 000 uznaje się za zaginione. Trwające już ósmą dobę próby dotarcia do robotników zniszczonych hydroelektrowni, nie przynoszą oczekiwanych efektów.
Nepalskie media informują, że padający od tygodnia deszcz doprowadził w wielu miejscach kraju do lokalnych podtopień i osunięć ziemi. Utrudnia to akcję poszukiwawczo-ratowniczą, a także dystrybucję pomocy humanitarnej. Nepalska policja apeluje, aby przed rozpoczęciem podróży sprawdzić aktualne informacje na temat stanu dróg.
Przez całą noc trwały próby dotarcia do robotników w zasypanych tunelach hydroelektrowni. Nepalskie władze przekonują, że największe szanse przeżycia ma grupa około 90 z nich, którzy mogli schronić się w pomieszczeniach przylegających do dwóch tuneli. Te służyły do odpoczynku i mogły znajdować się w nich zapasy żywności i wody.
W sumie za zaginionych uznaje się ponad 900 osób, które pracowały w około 11 zniszczonych elektrowniach wodnych. Nepal apeluje o pomoc humanitarną.
Nepalską policję i wojsko w poszukiwaniach wspierają ratownicy z Chin, Indii i Korei Południowej. Na miejscu są też zagraniczne zespoły kryminalistyczne, które pomagają w identyfikacji ofiar powodzi.

Radio Szczecin