Ponad 2 miliony obywateli sprawdziło już swoje dane w rządowym serwisie bezpiecznedane.pl.
Ma to związek z wyciekiem informacji medycznych blisko 19 milionów osób z bazy prywatnej firmy MyDr.
- Wyciek ten na razie nie zakłóca działania centralnego systemu e-zdrowie - mówi wiceminister zdrowia Tomasz Maciejewski. - Wszystkie usługi centralne cały czas funkcjonowały i funkcjonują i nie odnotowaliśmy żadnych krytycznych, ani niekrytycznych incydentów w tym zakresie. Także ten system, dane, które są w systemach publicznych są bezpieczne.
Przestępstwem związanym z wyciekiem danych obecnie zajmuje się prokuratura. Sprawcy cyberataku nie zostali nadal ujęci.
- Wyciek ten na razie nie zakłóca działania centralnego systemu e-zdrowie - mówi wiceminister zdrowia Tomasz Maciejewski. - Wszystkie usługi centralne cały czas funkcjonowały i funkcjonują i nie odnotowaliśmy żadnych krytycznych, ani niekrytycznych incydentów w tym zakresie. Także ten system, dane, które są w systemach publicznych są bezpieczne.
Przestępstwem związanym z wyciekiem danych obecnie zajmuje się prokuratura. Sprawcy cyberataku nie zostali nadal ujęci.

Radio Szczecin