Chwila nieuwagi i potrzeba zrobienia efektownego zdjęcia mogły skończyć się tragedią. W Radomsku policjanci zauważyli dwie dziewczynki, które przebywały na torowisku przy ulicy Piłsudskiego. W tym samym czasie uruchomiła się sygnalizacja ostrzegająca przed nadjeżdżającym pociągiem.
Po przejechaniu radiowozu przez przejazd uruchomiła się sygnalizacja świetlna i dźwiękowa, ostrzegająca przed nadjeżdżającym pociągiem, a rogatki zaczęły się opuszczać.
Funkcjonariusze natychmiast ruszyli w stronę dziewczynek - relacjonuje aspirant Dariusz Kaczmarek z radomszczańskiej policji.
- Wzywali, aby jak najszybciej zeszły z torów. Gdy funkcjonariusze dobiegli na miejsce, pomogli im opuścić torowisko - przekazał Kaczmarek.
Na miejsce zostali wezwani rodzice, którym przekazano dziewczynki pod opiekę. Jak się okazało, 11- i 13-latka weszły na tory, żeby zrobić sobie ciekawe zdjęcia.
- Jak wyjaśniły, nie usłyszały sygnałów postrzegających przed nadjeżdżającym pociągiem - dodał Kaczmarek.
Mundurowi przypominają, że torowisko nie jest miejscem do spacerów ani robienia zdjęć. Droga hamowania pociągu może liczyć nawet kilkaset metrów, a maszynista często nie ma możliwości zatrzymania składu na czas.
Policja apeluje także do rodziców, by rozmawiali z dziećmi o zagrożeniach i konsekwencjach takich zachowań.
Funkcjonariusze natychmiast ruszyli w stronę dziewczynek - relacjonuje aspirant Dariusz Kaczmarek z radomszczańskiej policji.
- Wzywali, aby jak najszybciej zeszły z torów. Gdy funkcjonariusze dobiegli na miejsce, pomogli im opuścić torowisko - przekazał Kaczmarek.
Na miejsce zostali wezwani rodzice, którym przekazano dziewczynki pod opiekę. Jak się okazało, 11- i 13-latka weszły na tory, żeby zrobić sobie ciekawe zdjęcia.
- Jak wyjaśniły, nie usłyszały sygnałów postrzegających przed nadjeżdżającym pociągiem - dodał Kaczmarek.
Mundurowi przypominają, że torowisko nie jest miejscem do spacerów ani robienia zdjęć. Droga hamowania pociągu może liczyć nawet kilkaset metrów, a maszynista często nie ma możliwości zatrzymania składu na czas.
Policja apeluje także do rodziców, by rozmawiali z dziećmi o zagrożeniach i konsekwencjach takich zachowań.

Radio Szczecin