Resort finansów jest gotowy do przedstawienia kolejnego projektu dotyczącego rynku kryptoaktywów. Zapowiedział to minister Andrzej Domański. Dodał, że nie zapadła jeszcze ostateczna decyzja na ten temat. Przypomniał, że prezydent trzykrotnie zawetował rządowe przepisy.
- My w Ministerstwie Finansów jesteśmy zawsze gotowi do tego, żeby przedstawiać dobre, efektywne prawo. Prezydent trzy razy, trzy razy dostał możliwość, aby stanąć po stronie Polaków. Zamiast tego stanął po stronie dziwnych interesów. Jesteśmy gotowi do tego, aby przedstawiać kolejne projekty ustaw dotyczących rynku kryptoaktywów, ale tutaj jeszcze ostatecznej decyzji co do tego projektu nie ma - przekazał Domański.
Minister był też pytany przez dziennikarzy, czy rynek kryptowalutowy można w Polsce uregulować w inny sposób niż ustawowo.
- Ja bym chciał, żebyśmy jednak ten rynek mieli uregulowany, aby osoby inwestujące na rynku kryptoaktywów miały taką podstawową ochronę, jak ma to miejsce na innych rynkach, rynku obligacji, rynku akcji. Komisja Nadzoru Finansowego w sposób bardzo efektywny, rzetelny nadzoruje te rynki. Podobnie powinno być na rynku kryptoaktywów - dodał minister.
Po trzeciej próbie odrzucenia prezydenckiego weta w Sejmie Karol Nawrocki skierował do laski marszałkowskiej własny projekt. Jego fundamentem jest trzecia rządowa ustawa o kryptoaktywach. Projekt został uzupełniony o ostrzeganie obywateli przed zainwestowaniem środków w kryptowaluty.
Od 1 lipca w Unii Europejskiej obowiązują regulacje, które mają ucywilizować rynek kryptowalut. W Polsce nie ma jednak ustawy do stosowania tych unijnych przepisów, przez trzykrotne weta Karola Nawrockiego.
To, że w naszym kraju nie ma instytucji nadzoru oznacza dla giełd kryptowalut duże ryzyko prawne. Teoretycznie mogą dostać autoryzację w innym, unijnym kraju. Ale i tak, jeśli będą chciały świadczyć usługi w Polsce, powinny notyfikować to w Polsce, choć nie ma do tego stosownej instytucji.
Minister był też pytany przez dziennikarzy, czy rynek kryptowalutowy można w Polsce uregulować w inny sposób niż ustawowo.
- Ja bym chciał, żebyśmy jednak ten rynek mieli uregulowany, aby osoby inwestujące na rynku kryptoaktywów miały taką podstawową ochronę, jak ma to miejsce na innych rynkach, rynku obligacji, rynku akcji. Komisja Nadzoru Finansowego w sposób bardzo efektywny, rzetelny nadzoruje te rynki. Podobnie powinno być na rynku kryptoaktywów - dodał minister.
Po trzeciej próbie odrzucenia prezydenckiego weta w Sejmie Karol Nawrocki skierował do laski marszałkowskiej własny projekt. Jego fundamentem jest trzecia rządowa ustawa o kryptoaktywach. Projekt został uzupełniony o ostrzeganie obywateli przed zainwestowaniem środków w kryptowaluty.
Od 1 lipca w Unii Europejskiej obowiązują regulacje, które mają ucywilizować rynek kryptowalut. W Polsce nie ma jednak ustawy do stosowania tych unijnych przepisów, przez trzykrotne weta Karola Nawrockiego.
To, że w naszym kraju nie ma instytucji nadzoru oznacza dla giełd kryptowalut duże ryzyko prawne. Teoretycznie mogą dostać autoryzację w innym, unijnym kraju. Ale i tak, jeśli będą chciały świadczyć usługi w Polsce, powinny notyfikować to w Polsce, choć nie ma do tego stosownej instytucji.
Dodał, że nie zapadła jeszcze ostateczna decyzja na ten temat. Przypomniał, że prezydent trzykrotnie zawetował rządowe przepisy.

Radio Szczecin