Węgierski sąd przedłużył areszt dla kierowcy polskiego autokaru uczestniczącego w wypadku drogowym z połowy sierpnia. Zginęło wtedy 12 osób - pielgrzymów wracających z bośniackiego Medżugorje.
Rzeczniczka prowadzącej śledztwo Prokuratury Okręgowej w Krośnie Marta Kolendowska-Matejczuk poinformowała, że areszt został przedłużony o trzy miesiące.
- Prokurator Prokuratury Okręgowej otrzymał informację z Prokuratury Rejonowej w Mieszkolcu, że środę sąd na Węgrzech przedłużył do dnia 18 grudnia areszt dla polskiego kierowca autokaru, który uległ katastrofie na Węgrzech - mówi Kolendowska-Matejczuk.
Postanowienie jest nieprawomocne, obrońcy mogą się od niego odwołać. Do krośnieńskiej prokuratury sukcesywnie spływają materiały z czynności procesowych wykonywanych na Węgrzech. Z przesłanego protokołu przesłuchania wynika, że polski kierowca odmówił składania wyjaśnień.
- Prokurator Prokuratury Okręgowej otrzymał informację z Prokuratury Rejonowej w Mieszkolcu, że środę sąd na Węgrzech przedłużył do dnia 18 grudnia areszt dla polskiego kierowca autokaru, który uległ katastrofie na Węgrzech - mówi Kolendowska-Matejczuk.
Postanowienie jest nieprawomocne, obrońcy mogą się od niego odwołać. Do krośnieńskiej prokuratury sukcesywnie spływają materiały z czynności procesowych wykonywanych na Węgrzech. Z przesłanego protokołu przesłuchania wynika, że polski kierowca odmówił składania wyjaśnień.

Radio Szczecin