Ambasadorowie unijnych krajów podejmą w poniedziałek kolejną próbę przedłużenia sankcji nałożonych na Rosję. Chodzi o czarną listę z zakazem wjazdu do Unii i zablokowanymi aktywami w Europie, na której jest ponad 3 tysiące osób, firm, instytucji i organizacji.
Brukselska korespondentka Polskiego Radia Beata Płomecka jako pierwsza informowała, że jest problem z przedłużeniem sankcji, bo najpierw Słowacja uzależniła zgodę od wykreślenia dwóch rosyjskich oligarchów. Potem do Słowacji dołączyła Francja, a także Luksemburg.
Słowacja zażądała wykreślenia z czarnej listy dwóch wpływowych rosyjskich oligarchów - Aliszera Usmanowa i Michaiła Fridmana. To zresztą był postulat Viktora Orbana, kiedy był premierem Węgier, ale nie było na to zgody pozostałych unijnych krajów. Teraz pałeczkę przejęła Słowacja. I ku zaskoczeniu i oburzeniu wielu europejskich stolic dołączyła do niej Francja i zażądała wykreślenia Usmanowa. Są spekulacje, że w zamian za jego wykreślenie Azerbejdżan wypuści z więzienia kilku francuskich obywateli.
Jakby tego było mało, do chóru dołączył też Luksemburg, zaznaczając, że jeśli Usmanow zostanie wykreślony z czarnej listy, to powinien być z niej także usunięty Fridman, jeden
z najbogatszych rosyjskich oligarchów. Zdecydowana większość krajów nie chce się na to zgodzić i jest pat, bo do przedłużenia potrzebna jest jednomyślność, a czasu na porozumienie nie zostało wiele.
Słowacja zażądała wykreślenia z czarnej listy dwóch wpływowych rosyjskich oligarchów - Aliszera Usmanowa i Michaiła Fridmana. To zresztą był postulat Viktora Orbana, kiedy był premierem Węgier, ale nie było na to zgody pozostałych unijnych krajów. Teraz pałeczkę przejęła Słowacja. I ku zaskoczeniu i oburzeniu wielu europejskich stolic dołączyła do niej Francja i zażądała wykreślenia Usmanowa. Są spekulacje, że w zamian za jego wykreślenie Azerbejdżan wypuści z więzienia kilku francuskich obywateli.
Jakby tego było mało, do chóru dołączył też Luksemburg, zaznaczając, że jeśli Usmanow zostanie wykreślony z czarnej listy, to powinien być z niej także usunięty Fridman, jeden
z najbogatszych rosyjskich oligarchów. Zdecydowana większość krajów nie chce się na to zgodzić i jest pat, bo do przedłużenia potrzebna jest jednomyślność, a czasu na porozumienie nie zostało wiele.

Radio Szczecin