Sejm zajmie się wnioskiem o odwołanie Andrzeja Domańskiego z funkcji ministra finansów. Chcą tego posłowie Prawa i Sprawiedliwości. Zarzucają Andrzejowi Domańskiemu niekompetencję i zadłużanie państwa.
PiS złożyło wniosek o odwołanie ministra Andrzeja Domańskiego na początku października. Informował o tym poseł Przemysław Czarnek.
- Wiemy, że ten rząd go obroni, ale chcemy wykazać skrajną niekompetencję i brak odpowiedzialności za decyzje w sprawie gospodarki podejmowane właśnie przez tego pana - powiedział Czarnek.
Obronę ministra zapowiada Dorota Łoboda, rzeczniczka Klubu Koalicji Obywatelskiej. Nie pozwolimy na to, żeby opozycja meblowała nam rząd - zaznacza posłanka. Dodaje, że Andrzej Domański cieszy się poparciem zarówno premiera, jak i posłów rządzącej koalicji.
- W takich trudnych, burzliwych czasach potrafi jednak planować i dbać o budżet, a też wzrost gospodarczy, którym cieszy się w tej chwili Polska, również nie jest powodem do tego, żeby odwoływać ministra finansów - dodaje Łoboda.
Do odwołania ministra potrzeba większości 231 poselskich głosów.
- Wiemy, że ten rząd go obroni, ale chcemy wykazać skrajną niekompetencję i brak odpowiedzialności za decyzje w sprawie gospodarki podejmowane właśnie przez tego pana - powiedział Czarnek.
Obronę ministra zapowiada Dorota Łoboda, rzeczniczka Klubu Koalicji Obywatelskiej. Nie pozwolimy na to, żeby opozycja meblowała nam rząd - zaznacza posłanka. Dodaje, że Andrzej Domański cieszy się poparciem zarówno premiera, jak i posłów rządzącej koalicji.
- W takich trudnych, burzliwych czasach potrafi jednak planować i dbać o budżet, a też wzrost gospodarczy, którym cieszy się w tej chwili Polska, również nie jest powodem do tego, żeby odwoływać ministra finansów - dodaje Łoboda.
Do odwołania ministra potrzeba większości 231 poselskich głosów.

Radio Szczecin