Na jednej z prywatnych posesji w Lubaczowie na Podkarpaciu znaleziono nieznany obiekt latający, przypominający małego drona w kształcie samolotu.
- Na miejsce wezwano służby - potwierdziła Polskiemu Radiu Rzeszów oficer prasowa Komendanta Powiatowego Policji w Lubaczowie młodsza aspirant Marzena Pliszka. - Po godzinie 13 otrzymaliśmy zgłoszenie, że na niezamieszkałej posesji w Lubaczowie najprawdopodobniej znajduje się bezzałogowy statek powietrzny. Nikomu nic się nie stało. Policjanci zabezpieczają miejsce zdarzenia. Powiadomiono Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego, Żandarmerię Wojskową, które będą podejmować dalsze czynności w tej sprawie.
Nikomu nic się nie stało. Jak poinformował rzecznik Żandarmerii Wojskowej podpułkownik Dariusz Rozkosz, na miejscu zdarzenia jest Policja, Straż Pożarna i Żandarmeria Wojskowa.
Z kolei bezowocnie zakończył się kolejny dzień poszukiwań niezidentyfikowanego obiektu pod Lublinem. Od czterech dni ponad 30 żołnierzy Wojsk Obrony Terytorialnej sprawdza tereny wokół Zalewu Zemborzyckiego w Lublinie, a także obszar na południe od miasta.
- Celem jest odnalezienie obiektu, którego odgłos słyszany był w nocy z soboty na niedzielę - mówi rzecznik Dowództwa Operacyjnego Rodzajów Sił Zbrojnych, podpułkownik Jacek Goryszewski. - Nie został odnaleziony żaden obiekt i co najmniej do piątku przewidziana jest kontynuacja. W podobnej sile jutro żołnierze Wojsk Obrony Terytorialnej rozpoczną w godzinach porannych swoje czynności. Został nawiązany kontakt ze stroną ukraińską i oficjalna prośba o wyjaśnienie kilku okoliczności. I teraz trwa cały czas analiza danych oraz porównywanie informacji i będzie końcowy raport przesłany Ministrowi Obrony Narodowej.
Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych rozpatruje różne scenariusze, w tym zjawiska i anomalie meteorologiczne, możliwość działań przemytniczych lub prowokacji.
Nikomu nic się nie stało. Jak poinformował rzecznik Żandarmerii Wojskowej podpułkownik Dariusz Rozkosz, na miejscu zdarzenia jest Policja, Straż Pożarna i Żandarmeria Wojskowa.
Z kolei bezowocnie zakończył się kolejny dzień poszukiwań niezidentyfikowanego obiektu pod Lublinem. Od czterech dni ponad 30 żołnierzy Wojsk Obrony Terytorialnej sprawdza tereny wokół Zalewu Zemborzyckiego w Lublinie, a także obszar na południe od miasta.
- Celem jest odnalezienie obiektu, którego odgłos słyszany był w nocy z soboty na niedzielę - mówi rzecznik Dowództwa Operacyjnego Rodzajów Sił Zbrojnych, podpułkownik Jacek Goryszewski. - Nie został odnaleziony żaden obiekt i co najmniej do piątku przewidziana jest kontynuacja. W podobnej sile jutro żołnierze Wojsk Obrony Terytorialnej rozpoczną w godzinach porannych swoje czynności. Został nawiązany kontakt ze stroną ukraińską i oficjalna prośba o wyjaśnienie kilku okoliczności. I teraz trwa cały czas analiza danych oraz porównywanie informacji i będzie końcowy raport przesłany Ministrowi Obrony Narodowej.
Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych rozpatruje różne scenariusze, w tym zjawiska i anomalie meteorologiczne, możliwość działań przemytniczych lub prowokacji.

Radio Szczecin