Komisja śledcza ds. Pegasusa przyjęła raport końcowy. W głosowaniu nad dokumentem nikt nie był przeciw, ponieważ nie pojawili się posłowie opozycji.
Przewodnicząca komisji Magdalena Sroka z PSL przypomniała, że złożonych zostało 10 zawiadomień do prokuratury dotyczących 11 osób, m.in. Zbigniewa Ziobry, Mariusza Kamińskiego i Michała Wosia.
- Zebraliśmy materiał w postaci przesłuchań świadków, dowodów z dokumentów, odtajnionych dokumentów. W tej chwili wszystko w rękach prokuratury. Komisja politycznie wskazała nieprawidłowości, do których doszło. Złożyliśmy zawiadomienia o możliwości popełnienia przestępstwa. W tej chwili oczekuję, że zespół 3. w Prokuraturze Krajowej, który prowadzi śledztwo w sprawie Pegasusa, będzie intensywnie dążył, żeby wszystkie osoby, które złamały prawo zostały ukarane - powiedziała Sroka.
W raporcie końcowym wskazano, że system Pegasus był wykorzystywany bez wymaganej akredytacji bezpieczeństwa, a dane pozyskiwane za jego pomocą opuszczały terytorium Polski. Nie było też pełnej kontroli państwa nad systemem. Komisja ustaliła też, że zakup Pegasusa kosztował ponad 33 mln zł.
- Zebraliśmy materiał w postaci przesłuchań świadków, dowodów z dokumentów, odtajnionych dokumentów. W tej chwili wszystko w rękach prokuratury. Komisja politycznie wskazała nieprawidłowości, do których doszło. Złożyliśmy zawiadomienia o możliwości popełnienia przestępstwa. W tej chwili oczekuję, że zespół 3. w Prokuraturze Krajowej, który prowadzi śledztwo w sprawie Pegasusa, będzie intensywnie dążył, żeby wszystkie osoby, które złamały prawo zostały ukarane - powiedziała Sroka.
W raporcie końcowym wskazano, że system Pegasus był wykorzystywany bez wymaganej akredytacji bezpieczeństwa, a dane pozyskiwane za jego pomocą opuszczały terytorium Polski. Nie było też pełnej kontroli państwa nad systemem. Komisja ustaliła też, że zakup Pegasusa kosztował ponad 33 mln zł.

Radio Szczecin