Sejm odrzucił w czwartek nowelizację Kodeksu wyborczego autorstwa PSL, której głównym założeniem było zniesienie limitu dwóch kadencji dla wójtów, burmistrzów i prezydentów miast. Za przyjęciem noweli głosowało 213 posłów, przeciw 215, a 9 wstrzymało się od głosu.
Po głosowaniu w Sejmie PSL oświadczyło na platformie X: „Dwie kadencje także dla posłów i senatorów! Skoro mamy dwie kadencje dla wójtów, burmistrzów i prezydentów miast, to takie same zasady powinny być dla posłów i senatorów!”.
W czwartkowym głosowaniu za przyjęciem nowelizacji Kodeksu wyborczego głosowało 213 posłów, przeciw - 215 posłów, a dziewięciu posłów wstrzymało się od głosu.
Zgodnie z informacją umieszczoną na stronie Sejmu nowelizację poparło 145 posłów KO, a czterech tej formacji było przeciw. Nowelizację poparli jednogłośnie wszyscy biorący udział w głosowaniu posłowie PSL, czyli 31.
Przeciwni nowelizacji byli wszyscy biorący udział w głosowaniu posłowie PiS - 141 oraz klubu Rozwój Plus - 39.
Klub Lewicy był podzielony, 12 posłów tej formacji było za nowelą, sześciu przeciw, a jeden wstrzymał się od głosu.
Również w klubie Konfederacji głosy były podzielone - „za” było pięciu posłów, „przeciw” - siedmiu, a czterech wstrzymało się od głosu.
Spośród polityków Centrum 12 osób było za nowelizacją, a dwóch przeciw. Sześciu posłów Polski 2050 poparło zmianę przepisów, trzech było przeciw, również trzech wstrzymało się od głosu. Wśród posłów niezrzeszonych jeden był „za”, czterech „przeciw”, jeden wstrzymał się od głosu.
Jeden poseł koła Demokracja Bezpośrednia opowiedział się za przyjęciem noweli Kodeksu wyborczego, a trzech polityków tej formacji było przeciw. Przeciw przyjęciu noweli było też czterech posłów koła Razem, a także dwóch Konfederacji Korony Polskiej.
Projekt nowelizacji Kodeksu wyborczego trafił do Sejmu w lipcu 2025 r. z inicjatywy PSL. Przewidywał on zniesienie zasady, według której wójtem, burmistrzem czy prezydentem miasta można być tylko przez dwie kadencje.
W projekcie zaproponowano także likwidację zakazu startu przez kandydata na wójta, burmistrza, prezydenta miasta w wyborach do rady powiatu i do sejmiku województwa.
Przed głosowaniem ws. przyjęcia nowelizacji, Sejm nie zgodził się na odrzucenie noweli w całości, o co wnioskowali posłowie kół poselskich: Razem i Wolni Republikanie (obecnie - Demokracja Bezpośrednia).
Dwukadencyjność organów wykonawczych gmin, połączona z wydłużeniem jednej kadencji do 5 lat, została wprowadzona w 2018 r.; od tej pory sprzeciwia jej się m.in. środowisko ludowców.
Już na początku października, po posiedzeniu Rady Naczelnej PSL, wicepremier, szef MON i lider PSL Władysław Kosiniak-Kamysz powiedział, że w przypadku braku poparcia dla tej zmiany, PSL zaproponuje limit dwóch kadencji dla posłów i senatorów.
W czwartkowym głosowaniu za przyjęciem nowelizacji Kodeksu wyborczego głosowało 213 posłów, przeciw - 215 posłów, a dziewięciu posłów wstrzymało się od głosu.
Zgodnie z informacją umieszczoną na stronie Sejmu nowelizację poparło 145 posłów KO, a czterech tej formacji było przeciw. Nowelizację poparli jednogłośnie wszyscy biorący udział w głosowaniu posłowie PSL, czyli 31.
Przeciwni nowelizacji byli wszyscy biorący udział w głosowaniu posłowie PiS - 141 oraz klubu Rozwój Plus - 39.
Klub Lewicy był podzielony, 12 posłów tej formacji było za nowelą, sześciu przeciw, a jeden wstrzymał się od głosu.
Również w klubie Konfederacji głosy były podzielone - „za” było pięciu posłów, „przeciw” - siedmiu, a czterech wstrzymało się od głosu.
Spośród polityków Centrum 12 osób było za nowelizacją, a dwóch przeciw. Sześciu posłów Polski 2050 poparło zmianę przepisów, trzech było przeciw, również trzech wstrzymało się od głosu. Wśród posłów niezrzeszonych jeden był „za”, czterech „przeciw”, jeden wstrzymał się od głosu.
Jeden poseł koła Demokracja Bezpośrednia opowiedział się za przyjęciem noweli Kodeksu wyborczego, a trzech polityków tej formacji było przeciw. Przeciw przyjęciu noweli było też czterech posłów koła Razem, a także dwóch Konfederacji Korony Polskiej.
Projekt nowelizacji Kodeksu wyborczego trafił do Sejmu w lipcu 2025 r. z inicjatywy PSL. Przewidywał on zniesienie zasady, według której wójtem, burmistrzem czy prezydentem miasta można być tylko przez dwie kadencje.
W projekcie zaproponowano także likwidację zakazu startu przez kandydata na wójta, burmistrza, prezydenta miasta w wyborach do rady powiatu i do sejmiku województwa.
Przed głosowaniem ws. przyjęcia nowelizacji, Sejm nie zgodził się na odrzucenie noweli w całości, o co wnioskowali posłowie kół poselskich: Razem i Wolni Republikanie (obecnie - Demokracja Bezpośrednia).
Dwukadencyjność organów wykonawczych gmin, połączona z wydłużeniem jednej kadencji do 5 lat, została wprowadzona w 2018 r.; od tej pory sprzeciwia jej się m.in. środowisko ludowców.
Już na początku października, po posiedzeniu Rady Naczelnej PSL, wicepremier, szef MON i lider PSL Władysław Kosiniak-Kamysz powiedział, że w przypadku braku poparcia dla tej zmiany, PSL zaproponuje limit dwóch kadencji dla posłów i senatorów.

Radio Szczecin