Zarząd Polski 2050 zdecydował o usunięciu z partii Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz - poinformował w sobotę przewodniczący klubu parlamentarnego Polski 2050 Szymon Hołownia. Informację potwierdził również poseł klubu Michał Gramatyka.
"To dla naszego środowiska bardzo trudne, ale wobec znanych faktów niestety nieuniknione. Zarząd Polski 2050 podjął decyzję o usunięciu z partii Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz za "działanie na szkodę partii oraz wbrew uchwałom organów statutowych partii" - napisał Hołownia na platformie X.
Informację tę potwierdził również poseł Polski 2050, wiceminister cyfryzacji Michał Gramatyka. "Według moich informacji Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz została przed chwilą usunięta z Polski 2050 za działanie na szkodę partii. I słusznie”
Pełczyńska-Nałęcz w czwartek wieczorem poinformowała, że zdecydowała się na odejście z rządu. Ogłosiła to we wpisie na platformie X po tym, gdy Sejm co prawda nie uchwalił proponowanego przez PSL zniesienia dwukadencyjności w samorządach, ale za zniesieniem tej zasady opowiedziało się wielu posłów koalicji rządzącej, w tym sześciu z głosujących posłów jej ugrupowania Polski 2050, a trzech wstrzymało się od głosu.
Pełczyńska-Nałęcz napisała na X m.in., że dwukadencyjność została utrzymana, ale stało się to „pomimo głosów Koalicji 15 X”. „Koalicja, w tym niestety znaczna część posłów Polski 2050, stanęła przeciw ludziom, a za politykierskimi układami. To nie pierwsza taka decyzja koalicji, ale fundamentalnie ważna” - napisała Pełczyńska-Nałęcz informując, że „odchodzi z rządu Donalda Tuska, bo wartości są dla niej ważniejsze niż stołki”.
Odnosząc się do kwestii swojego przywództwa w Polsce 2050, Pełczyńska-Nałęcz napisała wówczas, że „partię zostawia w rękach jej założyciela, który odszedł, ale jednak wrócił”. - Życzę mu, by przypomniał sobie, w imię jakich wartości szedł do władzy - dodała.
W piątek, po wpisie Pełczyńskiej-Nałęcz, ze stanowiska wiceministra funduszy i polityki regionalnej zrezygnował Jan Szyszko, również należący do Polski 2050.
Informację tę potwierdził również poseł Polski 2050, wiceminister cyfryzacji Michał Gramatyka. "Według moich informacji Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz została przed chwilą usunięta z Polski 2050 za działanie na szkodę partii. I słusznie”
Pełczyńska-Nałęcz w czwartek wieczorem poinformowała, że zdecydowała się na odejście z rządu. Ogłosiła to we wpisie na platformie X po tym, gdy Sejm co prawda nie uchwalił proponowanego przez PSL zniesienia dwukadencyjności w samorządach, ale za zniesieniem tej zasady opowiedziało się wielu posłów koalicji rządzącej, w tym sześciu z głosujących posłów jej ugrupowania Polski 2050, a trzech wstrzymało się od głosu.
Pełczyńska-Nałęcz napisała na X m.in., że dwukadencyjność została utrzymana, ale stało się to „pomimo głosów Koalicji 15 X”. „Koalicja, w tym niestety znaczna część posłów Polski 2050, stanęła przeciw ludziom, a za politykierskimi układami. To nie pierwsza taka decyzja koalicji, ale fundamentalnie ważna” - napisała Pełczyńska-Nałęcz informując, że „odchodzi z rządu Donalda Tuska, bo wartości są dla niej ważniejsze niż stołki”.
Odnosząc się do kwestii swojego przywództwa w Polsce 2050, Pełczyńska-Nałęcz napisała wówczas, że „partię zostawia w rękach jej założyciela, który odszedł, ale jednak wrócił”. - Życzę mu, by przypomniał sobie, w imię jakich wartości szedł do władzy - dodała.
W piątek, po wpisie Pełczyńskiej-Nałęcz, ze stanowiska wiceministra funduszy i polityki regionalnej zrezygnował Jan Szyszko, również należący do Polski 2050.

Radio Szczecin