Posłowie Lewicy zapowiedzieli w czwartek złożenie projektu ustawy w sprawie likwidacji Funduszu Kościelnego. Zakłada on, że Kościoły będą się finansowały same, składki na ubezpieczenie społeczne opłacać ma w 50 proc. Kościół, a w 50 proc. duchowni – przekazała posłanka Anna Maria Żukowska.
Na czwartkowej konferencji prasowej z udziałem wicemarszałek Senatu Magdaleny Biejat i marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego Żukowska wyjaśniła, że jest to projekt poselski, bo Lewica „nie mogła się doczekać, żeby zmaterializował się on w formie projektu rządowego”.
– Projekt zakłada, że Kościół, wszystkie Kościoły tak naprawdę, będą się finansowały same. Mówimy tutaj o składkach ZUS na ubezpieczenia społeczne, czyli emerytalne, rentowe, ale też chorobowe i zdrowotne. Jest tak, że te składki, jeżeli chodzi o FUS, finansowane są przez zwykłych pracowników po ich stronie, w połowie przez pracodawcę. Takie samo rozwiązanie wprowadzamy, jeżeli chodzi o księży, osoby duchowne. Czyli 50 proc. finansuje Kościół, a 50 proc. osoba duchowna – przekazała Żukowska.
Dodała, że wyjątkiem od tej reguły byliby misjonarze pracujący za granicą i zakonnicy klauzurowi.
– Te składki finansuje w całości dana wspólnota, a składki chorobowe w tym momencie są dobrowolne – zaznaczyła.
Według posłanki Fundusz Kościelny został powołany w celu zrekompensowania Kościołom utraty dóbr, które posiadały przed II wojną światową, a które zostały im zabrane przez państwo.
– W przypadku Kościoła katolickiego Komisja Majątkowa przyznała Kościołowi więcej majątku, niż miał przed wojną. Więc dalsze finansowanie jest naszym zdaniem niecelowe i niesprawiedliwe – powiedziała Żukowska.
Dodała, że zgodnie z projektowaną regulacją utrzymanie zabytkowych obiektów sakralnych miałby przejąć Fundusz Ochrony Zabytków.
– Sztuka sakralna jest jednym z elementów naszej kultury, dlatego, tak jak wszystkie zabytki, będzie finansowana z Funduszu Ochrony Zabytków – podkreśliła Żukowska.
Według Magdaleny Biejat konieczność rozdziału Kościoła od państwa i uporządkowania relacji państwa z Kościołami jest podnoszona przez większość obywateli, także katolików.
– Stajemy tutaj jako wyraziciele woli obywateli, którzy chcą ucywilizowania relacji między Kościołem a państwem – podkreśliła.
Włodzimierz Czarzasty zaznaczył, że „Lewica nie jest przeciwko wiernym, nie jest przeciwko wierze, ale cierpliwość się kończy”.
– Przypomnę swoim przyjaciołom koalicjantom: w umowie koalicyjnej mamy zapis o dążeniu do wprowadzenia zasad państwa świeckiego w Polsce. Mamy takie pytanie: ile jeszcze ten Fundusz Kościelny ma funkcjonować? Dlaczego my płacimy ZUS, a księża tego ZUS-u nie płacą? – pytał.
Zdaniem Czarzastego „czas najwyższy, żeby przyjrzeć się funkcjonowaniu konkordatu i temu, czy zapisy konkordatowe są realizowane, czy rozszerzane, i czy konkordat w tej formule powinien funkcjonować”.
Poinformował, że klub Lewicy nie będzie wnosił o przyspieszenie procedowania, więc ustawa zostanie procedowana w normalnym terminie.
Fundusz Kościelny powstał na mocy ustawy z 20 marca 1950 r. o przejęciu przez państwo dóbr martwej ręki, poręczeniu proboszczom posiadania gospodarstw rolnych i utworzeniu Funduszu Kościelnego. Według założeń miał być formą rekompensaty dla Kościołów i związków wyznaniowych za przejęte od nich przez państwo nieruchomości ziemskie.
Obecnie z Funduszu Kościelnego korzystają wszystkie działające legalnie w Polsce związki wyznaniowe, także te, które nie działały w naszym kraju w 1950 r. i nie utraciły żadnych nieruchomości. 95 proc. wydatków Funduszu Kościelnego to obecnie składki na ubezpieczenia społeczne osób duchownych. W budżecie państwa na 2026 r. zagwarantowano wydatki na Fundusz Kościelny w wysokości 272 mln 560 tys. zł.
Premier Donald Tusk zapowiedział w 2024 r. zmiany dotyczące Funduszu Kościelnego. Powołano Międzyresortowy Zespół ds. Funduszu Kościelnego, na którego czele stanął wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz. Prowadził on m.in. analizy dotychczasowego finansowania kościelnych instytucji z budżetu państwa. Prace zespołu utknęły jednak w martwym punkcie.
– Projekt zakłada, że Kościół, wszystkie Kościoły tak naprawdę, będą się finansowały same. Mówimy tutaj o składkach ZUS na ubezpieczenia społeczne, czyli emerytalne, rentowe, ale też chorobowe i zdrowotne. Jest tak, że te składki, jeżeli chodzi o FUS, finansowane są przez zwykłych pracowników po ich stronie, w połowie przez pracodawcę. Takie samo rozwiązanie wprowadzamy, jeżeli chodzi o księży, osoby duchowne. Czyli 50 proc. finansuje Kościół, a 50 proc. osoba duchowna – przekazała Żukowska.
Dodała, że wyjątkiem od tej reguły byliby misjonarze pracujący za granicą i zakonnicy klauzurowi.
– Te składki finansuje w całości dana wspólnota, a składki chorobowe w tym momencie są dobrowolne – zaznaczyła.
Według posłanki Fundusz Kościelny został powołany w celu zrekompensowania Kościołom utraty dóbr, które posiadały przed II wojną światową, a które zostały im zabrane przez państwo.
– W przypadku Kościoła katolickiego Komisja Majątkowa przyznała Kościołowi więcej majątku, niż miał przed wojną. Więc dalsze finansowanie jest naszym zdaniem niecelowe i niesprawiedliwe – powiedziała Żukowska.
Dodała, że zgodnie z projektowaną regulacją utrzymanie zabytkowych obiektów sakralnych miałby przejąć Fundusz Ochrony Zabytków.
– Sztuka sakralna jest jednym z elementów naszej kultury, dlatego, tak jak wszystkie zabytki, będzie finansowana z Funduszu Ochrony Zabytków – podkreśliła Żukowska.
Według Magdaleny Biejat konieczność rozdziału Kościoła od państwa i uporządkowania relacji państwa z Kościołami jest podnoszona przez większość obywateli, także katolików.
– Stajemy tutaj jako wyraziciele woli obywateli, którzy chcą ucywilizowania relacji między Kościołem a państwem – podkreśliła.
Włodzimierz Czarzasty zaznaczył, że „Lewica nie jest przeciwko wiernym, nie jest przeciwko wierze, ale cierpliwość się kończy”.
– Przypomnę swoim przyjaciołom koalicjantom: w umowie koalicyjnej mamy zapis o dążeniu do wprowadzenia zasad państwa świeckiego w Polsce. Mamy takie pytanie: ile jeszcze ten Fundusz Kościelny ma funkcjonować? Dlaczego my płacimy ZUS, a księża tego ZUS-u nie płacą? – pytał.
Zdaniem Czarzastego „czas najwyższy, żeby przyjrzeć się funkcjonowaniu konkordatu i temu, czy zapisy konkordatowe są realizowane, czy rozszerzane, i czy konkordat w tej formule powinien funkcjonować”.
Poinformował, że klub Lewicy nie będzie wnosił o przyspieszenie procedowania, więc ustawa zostanie procedowana w normalnym terminie.
Fundusz Kościelny powstał na mocy ustawy z 20 marca 1950 r. o przejęciu przez państwo dóbr martwej ręki, poręczeniu proboszczom posiadania gospodarstw rolnych i utworzeniu Funduszu Kościelnego. Według założeń miał być formą rekompensaty dla Kościołów i związków wyznaniowych za przejęte od nich przez państwo nieruchomości ziemskie.
Obecnie z Funduszu Kościelnego korzystają wszystkie działające legalnie w Polsce związki wyznaniowe, także te, które nie działały w naszym kraju w 1950 r. i nie utraciły żadnych nieruchomości. 95 proc. wydatków Funduszu Kościelnego to obecnie składki na ubezpieczenia społeczne osób duchownych. W budżecie państwa na 2026 r. zagwarantowano wydatki na Fundusz Kościelny w wysokości 272 mln 560 tys. zł.
Premier Donald Tusk zapowiedział w 2024 r. zmiany dotyczące Funduszu Kościelnego. Powołano Międzyresortowy Zespół ds. Funduszu Kościelnego, na którego czele stanął wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz. Prowadził on m.in. analizy dotychczasowego finansowania kościelnych instytucji z budżetu państwa. Prace zespołu utknęły jednak w martwym punkcie.

Radio Szczecin