Agencja Standard & Poor's zmienia perspektywę ratingu Polski na negatywną i obniża ocenę zobowiązań w złotych. Ocena długu w walutach obcych pozostała jednak bez zmian. Politycy spierają się, jak poważny jest to sygnał.
Agencja wskazuje na szybko rosnące zadłużanie. Deficyt ma przekraczać 7 procent PKB co najmniej do końca przyszłego roku, a za trzy lata dług netto ma przekroczyć 70 procent PKB. Koalicja przekonuje, że to tylko niewielka korekta, bo gospodarka jest w dobrej kondycji.
- Państwa mają różne ratingi, są tutaj zmiany, to jest niewielka korekta. Kluczowe dla nas i dla naszej pozycji gospodarczej jest to, że mamy rekordowo niskie bezrobocie, mamy bardzo dobry wzrost gospodarczy, mamy niską inflację - mówi wiceminister rodziny, pracy i polityki społecznej Sebastian Gajewski z Lewicy.
Kancelaria Prezydenta ostrzega, że decyzja agencji odbije się na finansach każdego z nas. - Obniżenie ratingu przez agencję ratingową to jest sygnał dla globalnego świata finansów, który przekłada się na naszą sytuację finansową - mówi prezydencki minister Wojciech Kolarski.
- Państwa mają różne ratingi, są tutaj zmiany, to jest niewielka korekta. Kluczowe dla nas i dla naszej pozycji gospodarczej jest to, że mamy rekordowo niskie bezrobocie, mamy bardzo dobry wzrost gospodarczy, mamy niską inflację - mówi wiceminister rodziny, pracy i polityki społecznej Sebastian Gajewski z Lewicy.
Kancelaria Prezydenta ostrzega, że decyzja agencji odbije się na finansach każdego z nas. - Obniżenie ratingu przez agencję ratingową to jest sygnał dla globalnego świata finansów, który przekłada się na naszą sytuację finansową - mówi prezydencki minister Wojciech Kolarski.

Radio Szczecin