Koniec z obniżką akcyzy na paliwo. Od wtorku jej stawka wzrośnie. Od lipca wróci natomiast 23-procentowa stawka podatku VAT na paliwo.
Opozycja krytykuje rząd za odejście od mechanizmu obniżki cen paliw. Ten ma jednak w ręku silne argumenty.
Odejście od obniżonej akcyzy będzie oznaczać droższe tankowanie o 30 groszy na litrze. Jeśli za dwa tygodnie wróci też normalna stawka podatku VAT, to litr benzyny wzrośnie o 70 groszy. Z tego powodu rząd krytykuje opozycja.
- Podejmuję decyzję o de facto podwyżce cen paliw tuż przed wakacjami. Wtedy, kiedy Polacy właśnie jeżdżą najwięcej. Jest to skrajna nieodpowiedzialność - mówi wicerzecznik PiS-u Mateusz Kurzejewski.
Posłowie koalicji rządowej bronią jednak decyzji. Ewa Schädler z Polski 2050 mówi, że zawarcie pokoju między USA a Iranem sprawi, że kierowcy mogą nawet nie odczuć odejścia od obniżek podatków zawartych w cenie paliwa. - To była sytuacja wyjątkowa, która powoli się kończy. Ceny ropy zaczynają dzisiaj spadać - podkreśla Schädler.
Zrekompensować podwyżkę akcyzy ma spadek cen na rynkach paliw wywołany doniesieniami o rozejmie na Bliskim Wschodzie i odblokowaniem Cieśniny Ormuz.
Wicedyrektor działu analiz w XTB Michał Stajniak uważa, że pozytywne nastroje na rynkach paliw powinny sprawić, że Polacy w małym stopniu odczują podwyżkę cen. - Te warunki rynkowe powinny doprowadzić mniej więcej do spadku cen na poziomie około nawet 20 groszy na litrze, więc sytuacja rynkowa może skompensować przywrócenie akcyzy - mówi Stajniak.
Z kolei obniżony VAT z 23 do 8 procent będzie obowiązywał do końca czerwca. Jeżeli program CPN nie zostanie przedłużony, to jak podkreślają analitycy, kierowcy odczują wzrost cen na stacjach od przyszłego miesiąca.
W ciągu tygodnia baryłka ropy Brent na giełdzie w Londynie potaniała o 10 dolarów.
Z kolei obniżony VAT z 23 do 8 procent będzie obowiązywał do końca czerwca. Jeżeli program CPN nie zostanie przedłużony, to jak podkreślają analitycy, kierowcy odczują wzrost cen na stacjach od przyszłego miesiąca.
W ciągu tygodnia baryłka ropy Brent na giełdzie w Londynie potaniała o 10 dolarów.
Edycja tekstu: Piotr Kołodziejski

Radio Szczecin