Były komendant wojewódzkiej MO w Szczecinie Jarosław Wernikowski przebywa w domu, mimo że jest skazany prawomocnym wyrokiem na dwa lata więzienia.
Jak wyjaśnia jego obrońca, mec. Bartłomiej Sochański - nie odsiaduje on kary, bo trwa rozpatrywanie wniosku o jej odroczenie, ze względu na zły stan zdrowia Wernikowskiego. Obrońca skierował również skargę kasacyjna od wyroku.
- Jeżeli chodzi o skargę kasacyjną, to ten wniosek nie jest jeszcze rozpoznany. Jeśli chodzi o wniosek o odroczenie wykonania kary to trwa badanie pana Wernikowskiego przez biegłych. Człowieka, który ma 80 lat i ma iść do więzienia - tłumaczy mec. Sochański.
Wernikowski cierpi na schorzenia neurologiczne, onkologiczne i ma też problemy z sercem. W sobotę rano przed jego domem w Mierzynie zebrało się czworo członków Młodzieży Wszechpolskiej. Ich mini pikieta trwała minutę - rozwiesili transparent z napisem "znajdzie się pała na d.. generała" i odjechali.
- Przychodzimy w rocznicę ustalenia stanu wojennego. Tutaj mieszka pan Wernikowski, który został skazany, ale wyroku nie odsiaduje. To tylko pokazuje jak nasze państwo jest wadliwe - tłumaczy jeden z pikietujących.
Były generał nie chciał z nami rozmawiać, przez domofon powiedział tylko, że pikiety nawet nie zauważył.
- Nie zauważyłem pikiety. Co oni na ten temat wiedzą. Nie ma żadnej rozmowy - mówi Jarosław Wernikowski.
Według sądu, były komendant złamał prawo podpisując w grudniu 1981 roku decyzję o aresztowaniu działaczy "Solidarności". Wyrok zapadł w maju tego roku.
W nocy z 12 na 13 grudnia 1981 roku służby aresztowały ponad 60 członków opozycji. Do więzienia trafili wtedy m.in. Marian Jurczyk - przewodniczący związku oraz Stanisław Wądołowski, Andrzej Tarnowski, Stanisław Kocjan, Artur Balazs i Jerzy Zimowski.
- Jeżeli chodzi o skargę kasacyjną, to ten wniosek nie jest jeszcze rozpoznany. Jeśli chodzi o wniosek o odroczenie wykonania kary to trwa badanie pana Wernikowskiego przez biegłych. Człowieka, który ma 80 lat i ma iść do więzienia - tłumaczy mec. Sochański.
Wernikowski cierpi na schorzenia neurologiczne, onkologiczne i ma też problemy z sercem. W sobotę rano przed jego domem w Mierzynie zebrało się czworo członków Młodzieży Wszechpolskiej. Ich mini pikieta trwała minutę - rozwiesili transparent z napisem "znajdzie się pała na d.. generała" i odjechali.
- Przychodzimy w rocznicę ustalenia stanu wojennego. Tutaj mieszka pan Wernikowski, który został skazany, ale wyroku nie odsiaduje. To tylko pokazuje jak nasze państwo jest wadliwe - tłumaczy jeden z pikietujących.
Były generał nie chciał z nami rozmawiać, przez domofon powiedział tylko, że pikiety nawet nie zauważył.
- Nie zauważyłem pikiety. Co oni na ten temat wiedzą. Nie ma żadnej rozmowy - mówi Jarosław Wernikowski.
Według sądu, były komendant złamał prawo podpisując w grudniu 1981 roku decyzję o aresztowaniu działaczy "Solidarności". Wyrok zapadł w maju tego roku.
W nocy z 12 na 13 grudnia 1981 roku służby aresztowały ponad 60 członków opozycji. Do więzienia trafili wtedy m.in. Marian Jurczyk - przewodniczący związku oraz Stanisław Wądołowski, Andrzej Tarnowski, Stanisław Kocjan, Artur Balazs i Jerzy Zimowski.