Młody wilk, którego udało się uratować po tym, jak potrącił go samochód pod Kamieniem Pomorskim, przeszło trzy tygodnie temu przeszedł skomplikowaną wielogodzinną operację. Niestety, doszło do komplikacji.
Właśnie tę operację "Kamyk" - bo tak go nazwano - przeszedł w weekend, w nocy. Przeprowadził ją - i tym razem - Lekarz weterynarii dr Leonard Gugała. Zwierzę, choć kalekie, jest w dobrym stanie. Trafiło do Ośrodka Rehabilitacji Zwierząt w Szczecinie. Jak wiemy, świetnie sobie radzi mimo braku kończyny. Potem wilk na stałe zamieszka w Wolińskim Parku Narodowym.
Drapieżnik 8 października trafił do weterynarza po tym, jak między Dobropolem a Rekowem potrącił go samochód. "Kamyk", zanim znaleźli go ludzie i powiadomili odpowiednie służby, przeleżał w rowie kilka dni. Nie chodził, miał poważne obrażenia - m.in. zwichnięte biodra.

Radio Szczecin
