"Byliśmy poniżani przez dyrekcję, przez to, że poszliśmy z tą sprawą do mediów" - mówiła uczennica szczecińskiego liceum podczas posiedzenia Komisji Edukacji szczecińskiej Rady Miasta.
Tymczasem, jak mówiła podczas komisji uczennica LO II Małgorzata Peśla, monitoring naruszał godność młodzieży.
- Byliśmy tak bardzo poniżani, właśnie z powodu tego, że poszliśmy do mediów. Pani cały czas podkreślała, że jesteśmy elitą Szczecina i że jak mogliśmy coś takiego zrobić, że zniszczyliśmy dobre imię szkoły. Wnioskuję o to, żeby te kamery zostały zdjęte. Przez to czujemy się traktowani przedmiotowo - mówiła Peśla.
Nauczyciele poinformowali, że w ostatnich dwóch latach szkoła wydała na remonty toalet 9 tysięcy złotych, a kamery zaakceptował samorząd szkolny. I co ważne - jak zapewniła zastępca prezydenta Szczecina Lidia Rogaś, kamery nie zostały jeszcze włączone.
- Ludzie kochani, kamery nigdy nie działały. Był próbny rozruch, kiedy szkoła była pusta. Jeżeli mówimy o godności tych młodych ludzi, to mówmy o godności wszystkich uczniów. Była z nimi rozmowa, był podpisany protokół uzgodnień i będziemy o tym dalej rozmawiać - mówiła zastępca prezydenta Szczecina.
Najprawdopodobniej kamery jednak będą uruchomione, bo wszystkie formalne, potrzebne do tego warunki, zostały spełnione - dodała Rogaś.

Radio Szczecin