Rewolucyjny projekt czy wprowadzanie związków partnerskich pod inną nazwą. W "Kawiarence politycznej" Radia Szczecin goście dyskutowali o statusie osoby najbliższej.
- Politykom potrzeba odwagi, bo wyborcy są bardziej progresywni - mówiła Bogna Czałczyńska, pełnomocniczka Kongresu Kobiet. - Najnowsze badania to mówią o tym, że 54% społeczeństwa jest za unormowaniem rzeczywistych związków partnerskich, a nie czegoś, co się nazywa na okrętkę. My jako Polki, Polacy, przepraszam bardzo o ten proces, żeśmy już przerobili.
Zdaniem Magdaleny Sosnowskiej z Konfederacji, te przepisy to próba formalizowania związków osób homoseksualnych. - mają służyć stworzeniu sytuacji, gdzie związek par jednopłciowych będzie zrównywany z małżeństwem, z instytucją małżeństwa, ze związkiem kobiety i mężczyzny chronionym przez konstytucję.
- Taka ustawa jest potrzebna, ale nie w tej formie - wskazywała Julia Szałabawka z Prawa i Sprawiedliwości. - Jeżeli by nie było to sprowadzone do związków partnerskich, to uważam, że takie rzeczy właśnie jak dostęp do informacji o stanie zdrowia, czy możliwość pochówku, jak najbardziej, to każdy tutaj na to zasługuje, żeby mieć takie prawo.
Dagmara Adamiak z Zielonych wskazywała w "Kawiarence politycznej" na sprzeczność argumentacji opozycji. - Z jednej strony mówią, że ustawa nic nie zmienia, z drugiej, że zrównuje związki jednopłciowe z małżeństwem - mówiła Adamiak. - Chciałabym, żeby to zrównywało właśnie z małżeństwem, żebyśmy mieli pełnię praw, żebyśmy mogli funkcjonować, jeśli się kochamy, z osobami tej samej płci, tak jak osoby różnych płci, bo to jest indywidualna decyzja każdej osoby.
Według sondaży, połowa Polaków uważa, że prezydent Karol Nawrocki powinien podpisać ustawę o statusie osoby najbliższej.
Edycja tekstu: Piotr Kołodziejski
Zdaniem Magdaleny Sosnowskiej z Konfederacji, te przepisy to próba formalizowania związków osób homoseksualnych. - mają służyć stworzeniu sytuacji, gdzie związek par jednopłciowych będzie zrównywany z małżeństwem, z instytucją małżeństwa, ze związkiem kobiety i mężczyzny chronionym przez konstytucję.
- Taka ustawa jest potrzebna, ale nie w tej formie - wskazywała Julia Szałabawka z Prawa i Sprawiedliwości. - Jeżeli by nie było to sprowadzone do związków partnerskich, to uważam, że takie rzeczy właśnie jak dostęp do informacji o stanie zdrowia, czy możliwość pochówku, jak najbardziej, to każdy tutaj na to zasługuje, żeby mieć takie prawo.
Dagmara Adamiak z Zielonych wskazywała w "Kawiarence politycznej" na sprzeczność argumentacji opozycji. - Z jednej strony mówią, że ustawa nic nie zmienia, z drugiej, że zrównuje związki jednopłciowe z małżeństwem - mówiła Adamiak. - Chciałabym, żeby to zrównywało właśnie z małżeństwem, żebyśmy mieli pełnię praw, żebyśmy mogli funkcjonować, jeśli się kochamy, z osobami tej samej płci, tak jak osoby różnych płci, bo to jest indywidualna decyzja każdej osoby.
Według sondaży, połowa Polaków uważa, że prezydent Karol Nawrocki powinien podpisać ustawę o statusie osoby najbliższej.
Edycja tekstu: Piotr Kołodziejski
- Politykom potrzeba odwagi, bo wyborcy są bardziej progresywni - mówiła Bogna Czałczyńska, pełnomocniczka Kongresu Kobiet.
Zdaniem Magdaleny Sosnowskiej z Konfederacji, te przepisy to próba formalizowania związków osób homoseksualnych.
- Taka ustawa jest potrzebna, ale nie w tej formie - wskazywała Julia Szałabawka z Prawa i Sprawiedliwości.

Radio Szczecin
