Ponad 6 300 przypadków w Zachodniopomorskiem: grypa nadal zbiera żniwo. Jak wygląda sytuacja w aptekach i szpitalach sprawdzała Anna Klimczyk.
Codziennie na szpitalne oddziały trafiają pacjenci z powikłaniami tej choroby, przyznaje dr Magda Wiśniewska, dyrektor ds. lecznictwa szpitala na Pomorzanach.
- Mamy na oddziale 14 pacjentów z grypą, w apogeum mieliśmy 22 - powiedziała.
To, że jesteśmy w szczycie sezonu infekcyjnego widać nie tylko w szpitalach, ale także w aptekach. Farmaceuci przyznają, że obecnie notują duży wzrost sprzedaży leków na grypę. Jednak ważne jest, by leczenie wprowadzić odpowiednio wcześnie.
- One jak najbardziej zmniejszają czas trwania choroby, ale tylko w przypadku stosowania do 48 godzin od wystąpienia objawów - tłumaczy farmaceuta Robert Mieszała.
Do objawów grypy zaliczamy m.in. wysoką gorączkę, silne bóle mięśni i stawów, ogólne rozbicie i kaszel.
Edycja tekstu: Jacek Rujna
- Mamy na oddziale 14 pacjentów z grypą, w apogeum mieliśmy 22 - powiedziała.
To, że jesteśmy w szczycie sezonu infekcyjnego widać nie tylko w szpitalach, ale także w aptekach. Farmaceuci przyznają, że obecnie notują duży wzrost sprzedaży leków na grypę. Jednak ważne jest, by leczenie wprowadzić odpowiednio wcześnie.
- One jak najbardziej zmniejszają czas trwania choroby, ale tylko w przypadku stosowania do 48 godzin od wystąpienia objawów - tłumaczy farmaceuta Robert Mieszała.
Do objawów grypy zaliczamy m.in. wysoką gorączkę, silne bóle mięśni i stawów, ogólne rozbicie i kaszel.
Edycja tekstu: Jacek Rujna

Radio Szczecin
