Radio SzczecinRadio Szczecin » Region
  Autopromocja  
Zobacz
  Reklama  
Zobacz
  Reklama  
Zobacz
  Autopromocja  
Zobacz

Fot. EPA/Olga Fedorova
Fot. EPA/Olga Fedorova
Były prezydent Bill Clinton przez sześć godzin zeznawał w piątek za zamkniętymi drzwiami przed komisją Izby Reprezentantów na temat swoich związków z Jeffreyem Epsteinem. Clinton utrzymuje, że nie zrobił nic złego i miał odpowiadać m.in. na pytania o zdjęcia z roznegliżowanymi kobietami.
Przesłuchanie Clintona, który według szefa komisji nadzoru Izby Reprezentantów Jamesa Comera 27 razy podróżował samolotem Epsteina i 17 razy zapraszał go do Białego Domu, trwało nieco krócej niż czwartkowe przesłuchanie jego żony Hillary. W przeciwieństwie do małżonki były prezydent nie wyszedł do dziennikarzy po zakończeniu przesłuchania w Chappaqua w stanie Nowy Jork, gdzie mieszka była pierwsza para.

Comer powiedział, że Clinton odpowiedział na wszystkie pytania, lecz zasugerował, że jego odpowiedzi nie wyjaśniły wszystkiego. - Jestem pewien, że po opublikowaniu filmu nie tylko wy, ale i wielu Amerykanów będzie miało więcej pytań dotyczących niektórych odpowiedzi, które zostały udzielone - powiedział Republikanin. Zaznaczył, że nagranie z przesłuchania ma zostać opublikowane w ciągu doby.

Polityk jeszcze w trakcie przerwy w przesłuchaniu powiedział dziennikarzom, że Clinton zeznał, że „prezydent Trump nigdy nie powiedział mu niczego, co mogłoby go skłonić do myślenia, że był zamieszany” w przestępstwa Epsteina. Obecni na sali Demokraci podważali te twierdzenia. Według nich Clinton zeznał, że Trump powiedział mu, że zakończył przyjaźń z Epsteinem ze względu na spór na temat gruntów (obaj mieszkali w Palm Beach na Florydzie), co przeczy publicznym twierdzeniom Trumpa na ten temat.

Według „New York Timesa” były prezydent miał odpowiadać też m.in. na pytania o zawarte w opublikowanych aktach sprawy Epsteina zdjęcia ukazujące go w towarzystwie miliardera i roznegliżowanych kobiet. Odpowiadając na jedno z tych pytań, dotyczące zdjęcia z jacuzzi, Clinton miał zeznać, że nie uprawiał seksu z kobietą, która siedziała z nim w wannie.

Piątkowe zeznania Clintona są pierwszym wystąpieniem byłego prezydenta przed komisją Kongresu od czasu przesłuchań prezydenta Geralda Forda, który stawał przed parlamentarną komisją dwukrotnie, w tym raz jeszcze jako urzędujący prezydent w 1974 r. Tłumaczył się wówczas z decyzji w sprawie ułaskawienia swojego poprzednika Richarda Nixona, któremu groziły zarzuty w związku z aferą Watergate.

Wiceszef komisji ds. nadzoru Izby Reprezentantów Robert Garcia z Partii Demokratycznej wezwał również prezydenta Donalda Trumpa do wzięcia udziału w przesłuchaniu w ramach śledztwa dotyczącego Epsteina.

- Republikanie ustanowili nowy precedens, którym jest wzywanie prezydentów i byłych prezydentów do składania zeznań. (...) Teraz prosimy i żądamy, aby prezydent Trump oficjalnie stawił się i złożył zeznania przed komisją nadzoru. Pojawia się on w aktach Epsteina, obok Jeffreya Epsteina i Ghislaine Maxwell więcej razy niż ktokolwiek inny - powiedział Demokrata. Sam Trump przyznał w piątek, że nie podoba mu się przesłuchiwanie byłego prezydenta i powiedział, że „lubi” Clintona.

Edycja tekstu: Kacper Narodzonek

Najnowsze Szczecin Region Polska i świat Sport Kultura Biznes Posłuchaj

  Reklama  
Zobacz

radioszczecin.tv

Najnowsze podcasty